Prezydent Częstochowy usłyszał zarzuty. Jest wniosek o areszt. "Przykre"
- Ciągle mam nadzieję, że postępowanie wykaże, iż nie było korupcji. Chciałabym, żeby jednak nie borykać się z takimi problemami dzisiaj, kiedy mamy bardzo ciężkie czasy - mówiła w TOK FM Gabriela Morawska-Stanecka. Prezydent Częstochowy Krzysztof M. usłyszał dziś zarzuty.
Prezydent Częstochowy usłyszał w czwartek zarzuty. Krzysztofa M. podejrzewa się o przyjmowanie korzyści majątkowych. Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało samorządowca w środę, a w czwartek w prokuraturze odbyło się jego pierwsze przesłuchanie. Do sądu skierowano wniosek o jego tymczasowe aresztowanie. Sytuację komentowała w "Wywiadzie Politycznym" senatorka Koalicji Obywatelskiej Gabriela Morawska-Stanecka.
- Przykre, że prezydent jednego z miast na Śląsku jest w takiej sytuacji. Myślę, że będzie w jakiś sposób wszystko wyjaśnione. Ciągle mam nadzieję, że postępowanie wykaże, iż nie było korupcji. Chciałabym, żeby jednak nie borykać się z takimi problemami dzisiaj, kiedy mamy bardzo ciężkie czasy - stwierdziła gościni Macieja Głogowskiego.
Oprócz Krzysztofa M. w Częstochowie w związku z korupcją zatrzymano do tej pory 17 innych osób, w tym między innymi byłego wiceprezydenta miasta Bartłomieja Sabata.
Źródło: TOK FM