Awaria oczyszczalni w Gliwicach. Część ścieków trafia do Kłodnicy
- Osadnik jest niedrożny - potwierdza rzecznik prezydenta Gliwic Łukasz Oryszczak i dodaje, że 30 proc. ścieków oczyszczanych jest jedynie mechanicznie. Pracownicy próbują usunąć awarię, ale działania utrudniają obfite opady deszczu. - Do jutra, do południa, powinniśmy usunąć awarię. Pozwolenie wodno-prawne, jakim dysponuje gliwicka oczyszczalnia, przewiduje możliwość wystąpienia tego typu zdarzenia i wskazuje, że wodociągi mają do 40 godzin na jej usunięcie - wskazuje Oryszczak.
Służby Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach prowadzą wizje lokalne i przeprowadzają kontrole. - Pobrane próbki wody zostały przekazane do analizy do laboratorium Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska - informuje Małgorzata Zielonka, rzeczniczka WIOŚ w Katowicach.
Dopytywana o wpływ awarii na środowisko, odpowiada, że odbiornikiem ścieków jest rzeka Kłodnica. - Podczas oględzin inspektorzy nie stwierdzili śniętych ryb ani filmu na wodzie. Jednak bez wyników badań nie możemy wyciągać wniosków - uściśla Zielonka.
Głos w sprawie zabrał też wojewoda śląski Jarosław Wieczorek. "Służby ochrony środowiska WIOŚ Katowice już podjęły działania. Inspektorzy przeprowadzają kontrolę. Pobrane próbki wody trafiły do analizy w Centralnym Laboratorium Badawczym GIOŚ" - napisał wojewoda.
Interwencję na miejscu przeprowadziły w środę także Wody Polskie. "W jej czasie stwierdzono uciążliwości zapachowe" - czytamy w komunikacie Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach. Służby potwierdzają, że od wczesnych godzin porannych część ścieków, jakie odbiera oczyszczalnia, podlega jedynie mechanicznemu oczyszczeniu i jest kierowana bezpośrednio do rzeki Kłodnicy.