''Chórtownia? Chyba raczej 'hurtownia'". Urzędnicy łapali się za głowy, ale racji nie mieli
Chórtownia to międzynarodowy portal chóralny założony przez Justynę Dziumę, miłośniczkę śpiewania w chórze, na co dzień zajmującą się informatyką. - Prowadzę firmę internetową, która robi oprogramowanie, natomiast śpiewanie jest po prostu moją pasją. Jest to hurtownia chórów, czyli właśnie Chórtownia, stąd ta nazwa - mówi. Dziuma założyła też fundację - również Chórtownię. - Mieliśmy kilka interwencji urzędników, że to niepoprawna nazwa, choć ja już się do niej tak przyzwyczaiłam, że mam trudność z napisaniem poprawnie słowa 'hurtownia' - śmieje się.
Jak mówi, chóry w Polsce to ogromna siła społeczna, która nie miała w internecie swojego miejsca. Stąd pomysł na fundację. - Nie było platformy do wymiany swoich doświadczeń, ogłaszania swoich koncertów, festiwali chóralnych, konkursów czy ogłaszania wymian w tym sektorze - wyjaśnia.
"Śpiewanie w chórze jako sposób na życie"
Fundacja Chórtownia, zgodnie ze statutem, upowszechnia i wspiera działalność chórów amatorskich, wspiera osobisty rozwój chórzystów i dyrygentów chóralnych, a także ułatwia współpracę pomiędzy chórami w Polsce i za granicą. Portal Chórtownia to przede wszystkim ogromna baza chórów i bezpłatne narzędzia do promocji ich działań i wymiany doświadczeń.
To ponad 7,5 tysiąca użytkowników z 25 krajów, w tym ponad tysiąc chórów i blisko 900 festiwali. - Promujemy śpiewanie w chórze jako sposób na życie, a na naszym portalu integrujemy całe środowisko - mówi pomysłodawczyni. Dla przykładu, w czasie pandemii fundacja poprosilła dyrygentów chórów o pomoc w przygotowaniu nagrań do samodzielnej nauki polskich utworów ludowych i popularnych na trzy głosy. - Nasz apel spotkał się z szerokim odzewem i w efekcie powstało ponad 50 utworów w formie filmów na YouTube - słyszymy.
Fundacja Chórtownia stara się też pokazywać muzykę jako jeden ze sposobów na depresję - oczywiście, we współpracy z lekarzem, jeśli jest taka konieczność. Projekt nazywa się "Muzyka w walce z depresją". Chóry śpiewają, aby nagłośnić problem i wskazać sposoby wychodzenia z tej poważnej choroby.
- Projekt pokazuje chór w kontekście innym niż zwykle. W tym roku akcja odbędzie się w październiku, w okolicach Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego. Zależy nam na upowszechnianiu wiedzy i pokazywaniu, że depresja to choroba, którą się leczy, czasami również farmakologicznie. Chór znajduje lokalnego partnera, który zajmuje się zdrowiem psychicznym, czyli na przykład poradnię czy psychiatrę, by służył mu pomocą w zakresie zdrowia psychicznego. Natomiast sam może zrobić np. próbę otwartą i zaprosić na nią mieszkańców danej miejscowości. Albo może zorganizować koncert z tej okazji, albo można zaśpiewać po prostu na mszy w kościele. I takie propozycje też mamy. Akcja odbywała się już dwukrotnie. W sumie uczestniczyło w tym ponad 60 chórów - wspomina nasza rozmówczyni.
I przekonuje, że Chórtownia sprzyja m.in. przyjaźni między chórami - są wspólne spotkania, jest Noc Chórów na Śląsku, są wymiany doświadczeń. - Dwa tygodnie temu Noc Chórów odbyła się w Rudzie Śląskiej. Chóry snuły się w nocy, w bardzo nieoczywistych miejscach, na przykład na podwórku czy okolicznym parkingu. To fajne spotkania, pozbawione rywalizacji. Po prostu śpiewamy - cieszy się gościni TOK FM.