,
Obserwuj
Śląskie

Kopnął 9-latka w głowę na przystanku. Zareagowała przypadkowa kobieta

oprac. Karolina Wiśniewska
2 min. czytania
14.09.2023 09:11
Policjanci z Jaworzna zatrzymali 20-latka, który na przystanku kopnął w głowę 9-latka i skradł mu czapkę. Jak podają, na całą sytuację zareagowała jedna z przechodzących obok kobiet, która miała spłoszyć napastnika. 20-latkowi grozi do 12 lat więzienia.
|
|
fot. Maciej Świerczyński / Agencja Wyborcza.pl

Do zdarzenia doszło na przystanku w Jaworznie-Szczakowej. 9-letni chłopczyk - mieszkaniec Jaworzna - czekał na autobus do domu. Wtedy, jak relacjonują tamtejsi policjanci, podszedł do niego młody mężczyzna i zapytał, komu kibicuje. Dziecko miało odpowiedzieć, że nikomu.

"Wówczas napastnik popchnął go, a następnie kopnął w głowę, aż ten upadł na ziemię. Gdy leżał, sprawca podszedł do dziecka i zdjął mu z głowy czapkę. Spłoszony krzykami przypadkowej kobiety, uciekł" - podają funkcjonariusze.

Tuż przed zdarzeniem sprawca miał być widziany w towarzystwie dwóch innych młodych mężczyzn, którzy siedzieli za przystankiem autobusowym. "Na szczęście chłopiec nie odniósł poważnych obrażeń, ale z uwagi na traumatyczne przeżycie, tego samego dnia przyszedł z rodzicem do jaworznickiej komendy, aby wszystko zgłosić" - informuje policja.

20-latek w rękach policji

Rozpoczęto poszukiwania 20-latka. Funkcjonariusze w ciągu kilku dni ustalili, kim może być napastnik i zatrzymali go. Jak czytamy w komunikacie, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutu rozboju, do którego się przyznał. Na wniosek śledczych, prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny oraz zakaz zbliżania i kontaktowania się z pokrzywdzonym. Kodeks karny przewiduje za to przestępstwo karę do 12 lat więzienia.

Policja dziękuje też kobiecie, która zareagowała i udzieliła chłopcu pomocy na miejscu zdarzenia. Apelują jednocześnie do wszystkich osób, które są świadkami przestępstw, by nie pozostawali obojętni wobec takich czynów i informowali o tym funkcjonariuszy.