advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Śląskie

Wielki sukces mieszkańców Katowic. Wygrali z deweloperem. "Rzadko to się zdarza"

Grzegorz Kozieł, TOK FM
3 min. czytania
28.11.2024 08:48
Naczelny Sąd Administracyjny stanął po stronie mieszkańców Katowic. Oddalił skargę kasacyjną od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który pół roku temu uznał, że uchwała w sprawie lex deweloper w dzielnicy Burowiec jest niezgodna z prawem. Nie dość tego, sprawa trafiła także do prokuratury.
|
|
fot. Grzegorz Kozieł/TOK FM

WSA w Gliwicach zajął się sprawą, ponieważ mieszkańcy skupieni wokół inicjatywy Zielony Burowiec złożyli ponad 50-stronicową skargę. W maju br. zapadł wyrok. Zdaniem sądu Rada Miasta, głosując za budową osiedla, nie wzięła pod uwagę rzeczywistych potrzeb mieszkańców, nie było też merytorycznego uzasadnienia uchwały, a inwestycja budziła duży sprzeciw społeczny. Po decyzji WSA skargę do NSA złożyła firma Bogdana Pietrzaka, przedsiębiorcy z Katowic, który chciał na Burowcu wybudować aż 48 trzykondygnacyjnych budynków. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił 26 listopada skargę kasacyjną dewelopera.

Będzie nowy obowiązek dla Polaków. Trzeba będzie to mieć prawie w każdym domu

- Wyrok ten oznacza, że sprawa tej inwestycji na tym etapie została prawomocnie zakończona. Uchwała Rady Miasta Katowice nie obowiązuje. Inwestor, aby przystąpić do jakichkolwiek działań, musi skorzystać z innej ścieżki - poinformował mec. Artur Walkowicz, który reprezentował mieszkańców.

- Rzadko się zdarza, ze tyle osób jest zaangażowanych w taką sprawę. Dlatego wygraliśmy! Siła społeczna na różnych etapach działania naszej inicjatywy była różna. Czasami było to 200 osób, czasami 500. Myślę, że około 1000 osób na pewno dotknęło się tej sprawy. Jak nie więcej, bo każdy swoimi kanałami gdzieś próbował pozyskać jakieś wsparcie dla tej sprawy- cieszy się Łukasz Woźniak, mieszkaniec Burowca.

- Przede wszystkim jest to kwestia komfortu i jakości życia mieszkańców w tamtym terenie. Nie mamy drogi, która pomieściłaby przejazd wszystkich samochodów, które wówczas miałyby tam miejsce. To jest też kwestia pozbawienia dodatkowych terenów zielonych - dodaje Aleksander Piwowarski, mieszkaniec dzielnicy.

Kontrowersyjna inwestycja w Katowicach

Osiedle w Katowicach-Burowcu deweloper planował wybudować na działkach w śladzie dawnej kolei. Mieszkańcy podnosili z tego powodu jeszcze jeden argument przeciwko inwestycji. Podkreślali, że ślad kolei został uznany prze ekspertów za optymalny przebieg dla planowanej przez Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolię szybkiej drogi rowerowej (velostrady) Katowice – Sosnowiec.

Adrian Sklorz prezes Stowarzyszenia Prawo-Ekologia-Zdrowie, które było także stroną postępowania dodaje, że jedną z podstawowych kwestii, na którą zwrócił uwagę sąd była sprawa drogi do szkoły wyznaczonej przez inwestora. Mieszkające tam dzieci musiałyby przechodzić przez tereny przemysłowe oraz dwumetrowy płot. - Wydawałoby się, że najbardziej naturalne byłoby to, że miasto dojdzie do wniosku, iż zostało wprowadzone w błąd i podejmie jakieś działania. Miasto ma dużą wprawę w zgłaszaniu do prokuratury takich spraw i wie, jak się to robi. Ale w tej akurat sprawie miasto się nie zdecydowało na podjęcie jakichkolwiek kroków związanych z wprowadzeniem w błąd Rady Miasta, która głosowała nad uchwałą, której w ogóle nie miała prawa głosować. Ta uchwała nie miała być poddana pod głosowanie, ponieważ bardzo istotny warunek formalny nie był spełniony. - tłumaczył Sklorz.

Takich mieszkań za chwilę może już nie być. 'Znalezienie graniczy z cudem'

Radni Katowic aż trzy razy – od marca do maja 2023r. - zajmowali się uchwałami dot. osiedla Burowiec. W końcu w trakcie nadzwyczajnej sesji Rada Miasta przyjęła uchwałę głosami radnych z ugrupowania Forum Samorządowe prezydenta Katowic Marcina Krupy oraz radnych  PiS. Za było 14 radnych, przeciw – 11.

Prokuratura przyjrzy się sprawie

Natomiast prokuratura, zawiadomiona przez mieszkańców, wszczęła śledztwo. Chodzi o wprowadzenie do dokumentacji projektowej nieprawdziwych informacji. Czynności w tej sprawie prowadzi policja. - Mamy nadzieję, że to pójdzie w kierunku dokładnego sprawdzenia, co się tutaj wydarzyło, dlaczego projektant podał takie informacje i dlaczego urzędnicy tego nie sprawdzili. Śledztwo w Prokuraturze Rejonowej Katowice Północ prowadzone jest ws. zawarcia niezgodnych z prawdą informacji w dokumentacji wniosku  oraz okoliczności dopuszczenia tego wniosku do głosowania w Radzie Miasta - mówił Sklorz.

Miasto na razie nie komentuje wyroku. - Nie otrzymaliśmy jeszcze pisemnego uzasadnienia decyzji NSA. Przed zapoznaniem się z jego treścią nie zamierzamy komentować sprawy – informuje Sandra Hajduk, rzeczniczka UM w Katowicach.

Posłuchaj podcastu!