,
Obserwuj
Śląskie

Hajlowanie na antyimigranckiej manifestacji. Bloger złożył zawiadomienie na policji

Grzegorz Kozieł, TOK FM
3 min. czytania
24.07.2025 21:47
Antyimigrancką demonstracją w Katowicach powinna zająć się prokuratura - uważa bloger i społecznik Marcin Musiał. W miejskiej komendzie policji złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez uczestników sobotniego zgromadzenia.
|
|
fot. Lukasz Kalinowski/East News
  • W ostatnią sobotę w całej Polsce - w tym w Katowicach - odbywały się antyimigranckie marsze i kontrmanifestacje;
  • Bloger Marcin Musiał - który był na kontrmanifestacji - podaje, że jedna osoba z marszu 'Stop imigracji' hajlowała, złożył zawiadomienie na policji;
  • Reakcji - ale od klubów piłkarskich - oczekuje Agata Otrębska ze Śląskiej Manify.

Chodzi o wydarzenia z ostatniej soboty. Na katowickim rynku odbywał się antyimigrancki marsz, w którym brało udział kilka tysięcy osób, wśród nich wielu pseudokibiców. Nieopodal miała miejsce 20-osobowa kontrmanifestacja, na której był bloger Marcin Musiał.

W pewnym momencie, jak relacjonuje Musiał, obok mniejszego zgromadzenia pojawiła się grupa osób z antyimigranckiego marszu. Mieli wykrzykiwać nienawistne hasła, ale nie tylko. - Jedna z osób, dwukrotnie w stronę naszą oraz policji wykonała gest hitlerowskiego pozdrowienia, tzw. salut rzymski - wspomina w rozmowie z nami bloger.

Mężczyzna - oburzony takim zachowaniem - poszedł na komendę policji i złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Do pisma dołączył zdjęcie i nagranie. Twierdzi, że podał też szczegóły, które pomogą zidentyfikować wskazaną osobę (chodziło o charakterystyczny tatuaż).

Hajlowanie w miejscu publicznym. Przesunięta granica wrażliwości?

Musiał zauważa, że pięć lat temu doszło do podobnej sytuacji - przed urzędem miasta w Katowicach pewien mężczyzna też hajlował i szybko został zatrzymany przez policję.

- Wtedy media huczały, Muzeum Auschwitz potępiło tego hajlującego, tak samo uczynił prezydent miasta Katowice. Natomiast teraz na to wydarzenie reakcja jest skromniejsza - uważa Musiał. - To znaczy, że gdzieś się przesunęła ta granica wrażliwości - dodaje. Jego zdaniem to pokłosie m.in. oburzających zachowań Grzegorza Brauna i innych polityków z prawej strony sceny politycznej. - Dzisiaj jesteśmy w takiej rzeczywistości społeczno-prawnej, kiedy w zasadzie można zrobić wszystko - komentuje nasz rozmówca.

Trwa 'przebudzanie' drużyny Brauna. 'Teraz to ja się pośmiej'

Będzie reakcja Ruchu Chorzów?

Reakcji - ale od klubów piłkarskich - oczekuje Agata Otrębska ze Śląskiej Manify. - Mimo, że kluby nie organizowały zgromadzenia, to jest ważne, żeby je przycisnąć, by publicznie zajęły stanowisko wobec tej demonstracji. Czy popierają, czy się od niej odcinają? - mówi TOK FM Otrębska.

Działaczka wysłała w środę pytania w tej sprawie do Ruchu Chorzów i jak dotąd nie otrzymała odpowiedzi. Kolejne kluby - m.in. GKS Katowice - wkrótce otrzymają podobny zestaw pytań.

Otrębska chce wiedzieć m.in., czy Ruch Chorzów popiera założenia demonstracji "Stop imigracji", czy popiera hasło "Polska dla Polaków" oraz "Refugees not welcome" - widniejące zresztą na opatrzonym logotypem klubu transparencie trzymanym przez kibiców Ruchu Chorzów na jednym ze zdjęć z sobotniej demonstracji.

- Mejl pani Agaty Otrębskiej dotarł do nas. Po dokładnym zapoznaniu się z pytaniami, wkrótce na nie odpowiemy - powiedział nam rzecznik prasowy Ruchu Chorzów Tomasz Ferens.

Przypomnijmy - zgodnie z art. 256 Kodeksu karnego: "Kto publicznie propaguje nazistowski, komunistyczny, faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa, lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".