Cała Polska na czerwono. Czy darmowa komunikacja podczas smogu ma sens?
Smog dusi Polskę. Normy zanieczyszczenia powietrza są dziś przekroczone niemal w całej Polsce. W niektórych miastach władze decydują się na wprowadzenie bezpłatnej komunikacji. Zapytaliśmy ekspertów, czy to w ogóle działa.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W których rejonach Polski prognozowany jest w czwartek największy smog?
- Gdzie można sprawdzić na bieżąco jakość powietrza?
- Dlaczego darmowa komunikacja miejska w czasie smogu pomaga tylko minimalnie?
- Kto powinien unikać szczególnie przebywania na zewnątrz podczas smogu?
Na mapie pokazującej jakoś powietrza Polska jest jedną wielką czerwoną plamą. Najgorsza sytuacja w czwartek rano była m.in. w Ostrowcu Świętokrzyskim (PM10 na poziomie 290,80 µg/m3) czy Zabrzu (PM10: 216,00 µg/m3). Dane szybko mogą się zmieniać - można śledzić je na bieżąco m.in. na stronie powietrze.gios.gov.pl czy w aplikacji Airly. Przypomnijmy, norma dla pyłów PM10 wynosi 50 µg/m3, co oznacza, że poziom sięgający blisko 300 µg/m3 (jak w Ostrowcu), to blisko sześciokrotne przekroczenie normy.
Polska tonie w smogu. Są alerty RCB
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysyłała kolejne alerty, w których rekomenduje unikania wysiłku na zewnątrz. W czwartek trafiły one do mieszkańców ośmiu województw: śląskiego, kujawsko-pomorskiego, mazowieckiego, podkarpackiego, łódzkiego, lubelskiego, świętokrzyskiego i małopolskiego.
Darmowa komunikacja na czas smogu. Czy to działa?
Niektóre miasta - gdy poziom smogu jest wysoki - decydują się na wprowadzanie darmowej komunikacji. Tak było na przykład w środę w Rzeszowie.
Eksperci podkreślają, że takie rozwiązania o tej porze roku w ograniczeniu smogu raczej nie pomogą. - To w minimalnym stopniu przekłada się na poprawę jakości powietrza. Bo ten smog pochodzi nie z silników samochodowych, ale z kotłów na węgiel i drewno - mówił reporterowi TOK FM Piotr Sergiej z Polskiego Alarmu Smogowego.
W podobnym tonie wypowiadał się Marcin Grądzki, dyrektor stołecznego Biura Ochrony Powietrza. - To kwestia kopciuchów, które w Warszawie i w miejscowościach w tzw. obwarzanku Warszawy wciąż jeszcze występują. Natomiast warto powiedzieć, że w ostatnich latach Warszawiacy zlikwidowali 92 procent kopciuchów. Z kilkunastu tysięcy mamy ich 1200 - podkreślił w rozmowie z reporterem Benedyktem O'Connorem.
W Warszawie najgorsze powietrze w czwartek rano było na stacji przy al. Niepodległości (PM10: 94,10 µg/m3).W podwarszawskim Otwocku poziom PM10 wynosił natomiast 111,80 µg/m3.
Kto powinien szczególnie uważać na smog?
Pył PM10 jest jednym ze składników smogu i zawiera m.in. substancje toksyczne. Powstaje jako produkt spalania w piecach i kotłach na paliwa stałe. Smog tworzy się w wyniku mieszania się dymu, pyłów i innych zanieczyszczeń z mgłą lub wilgocią w powietrzu.
Wysokie stężenie PM10 może powodować problemy zdrowotne, m.in. podrażnienie dróg oddechowych, kaszel czy zaostrzenie astmy.
Szczególnie zagrożone są osoby z dolegliwościami układu dróg oddechowych, starsze, dzieci i kobiety w ciąży.
Źródło: TOK FM, PAP, powietrze.gios.pl, airly.org