,
Obserwuj
Polska

Spór o edukację zdrowotną. Nauczyciele ostro do biskupów. "Społecznie demoralizujące"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
2 min. czytania
08.09.2025 15:44

Polscy nauczyciele stanowczo odpowiedzieli biskupom, którzy od miesięcy krytykują edukację zdrowotną w szkołach, zarzucając jej m.in. "erotyzację" dzieci i "wprowadzanie genderowej koncepcji płci". W liście otwartym środowiska zrzeszonego wokół Fundacji Ja Nauczyciel skierowanym do Prezydium Konferencji Episkopatu Polski pedagodzy zażądali - jak cytował Onet - "doprecyzowania i wyjaśnienia stanowiska" hierarchów oraz "zaprzestania pomawiania".

fot. East News/REPORTER/Tomasz Jastrzębowski
  • Nauczyciele w liście otwartym oskarżyli biskupów o "społecznie szkodliwe i demoralizujące" podważanie autorytetu szkoły i kadry pedagogicznej;
  • Pedagodzy zapewnili, że edukacja zdrowotna, w tym tematyka zdrowia seksualnego, prowadzona jest zgodnie ze współczesną wiedzą i dostosowana do wieku uczniów;
  • Krytyka Kościoła wpłynęła na decyzje rodziców - w wielu regionach, m.in. na Podhalu, zainteresowanie przedmiotem jest znikome.

"W imieniu środowiska nauczycielskiego (…) zwracamy się z głębokim niepokojem i żądaniem wyjaśnienia stanowiska zawartego w liście pasterskim z 22 sierpnia 2025, w którym znalazły się sformułowania podważające zaufanie do nauczycieli mających realizować program edukacji zdrowotnej w polskich szkołach" - napisali sygnatariusze.

Nauczycieli oburzył fragment listu biskupów, w którym stwierdzono, że "prowadzona przez niektóre media propaganda podkreśla, że w edukacji zdrowotnej chodzi o zdrowie uczniów, a tymczasem w istotnej swej części przedmiot ten zawiera treści dotyczące tzw. zdrowia seksualnego, których celem jest całkowita zmiana w postrzeganiu rodziny i miłości". Pedagodzy uznali takie opinie za "pozbawione precyzyjnych odniesień i dowodów", a także "społecznie szkodliwe i demoralizujące".

"Jako nauczycielki i nauczyciele (…) stanowczo sprzeciwiamy się insynuacjom, które mogą prowadzić do utraty społecznego zaufania wobec naszego zawodu" - podkreślili w liście. "Naszym celem nie jest zmiana postrzegania rodziny i miłości, lecz wyposażenie młodych ludzi w wiedzę i kompetencje niezbędne do bezpiecznego, świadomego i odpowiedzialnego życia" - to odpowiedź pedagogów na zarzut hierarchów, jakoby program marginalizował temat rodziny.

Redakcja poleca

Gdzie rodzice posłuchali Kościoła? "Na 14 uczniów jedna osoba"

Tymczasem narracja biskupów znalazła oddźwięk wśród rodziców, szczególnie na terenach o silnych wpływach Kościoła. Na Podhalu czy w Lubelskiem liczba uczniów zapisujących się na zajęcia jest znikoma. "W jednej z klas wychowawczyni ustaliła, że na 14 uczniów na edukację zdrowotną będzie chodziła jedna osoba" - podał dyrektor jednej z lubelskich szkół cytowany przez Onet.

Ostateczny termin decyzji rodziców o udziale dzieci w nowym przedmiocie mija 25 września.

Posłuchaj:

Źródło: Onet