Czym jest "pogoda pożarowa"? To przez nią strażacy mieli pracowitą majówkę
Straż Pożarna w majówkę interweniowała 6 tys. razy. Najwięcej zgłoszeń dotyczyło pożarów. - To skutek naszego wypoczynku w lasach i nieostrożności - komentował w TOK FM kpt. Wojciech Gralec. Rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej przypomniał, że obowiązuje III stopień zagrożenia pożarowego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były główne przyczyny pożarów lasu podczas majówki?
- Dlaczego warunki pogodowe sprzyjały pożarom lasu w Polsce?
- Co wskazuje na intencjonalne podpalenia w lasach?
Podczas majówki strażacy w całym kraju interweniowali niemal 6 tys. razy. - Od 1 do 3 maja mieliśmy 569 samych pożarów lasu. Sprzyjała im wysoka temperatura, porywy wiatru, niska wilgotność ściółki - mówił w TOK360 kpt. Wojciech Gralec, rzecznik prasowy Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej. Gość Filipa Kekusza dodał, że zgodnie z mapami publikowanymi przez Pracownię Ochrony Przeciwpożarowej Lasu Instytutu Badawczego Leśnictwa na terenie całej Polski obowiązuje najwyższy - III - stopień zagrożenia pożarowego.
- Przez to, że ściółka leśna ma bardzo małą wilgotność, nawet niewielki bodziec energetyczny jak zapałka czy niedopałek papierosa mógł spowodować rozwój pożaru, wskutek czego przyroda poniosła niepowetowaną stratę - wyjaśnił kpt. Gralec. Jak wyjaśnił, ustaleniem przyczyn pożaru zajmuje się policja bądź prokuratura.
Pożary w lesie. Winny jest człowiek
Jak dochodzi do pożarów w lesie? Kpt. Gralec powołał się na infografikę zaprezentowaną przez Lasy Państwowe. Wynika z niej, że 43 proc. pożarów lasu to podpalenia, 36 proc. - przyczyny nieznane, 14 proc. - zaniedbanie, czyli np. pozostawienie bez dozoru niewygaszonego ogniska, a pozostałe ok. 7 proc. są to przyczyny losowe: zdarzenia techniczne bądź awarie infrastruktury.
- Niestety, za większość pożarów odpowiada człowiek. Na środku kompleksu leśnego nie ma zbyt dużo materiału i bodźców, które mogłyby spowodować samoistnie pożar - podkreślił rzecznik prasowy w TOK FM. - Jeżeli straż pożarna dojeżdża na miejsce pożaru lasu i widzi, że jest kilka źródeł ognia, to może się domyślać, że to nie jest przypadek. Być może były to działania celowe czy też ktoś pozostawił po sobie niedogaszane ognisko, a powiew wiatru spowodował rozrzucenie zarzewi ognia na większą przestrzeń - wytłumaczył rozmówca Filipa Kekusza.
Co pocieszające, apele strażaków o ostrożność w lesie przynoszą efekty. - Pożarów nie jest tak dużo, jak w ubiegłych latach - przekazał kpt. Wojciech Gralec, wskazując, że wielką wagę ma również tzw. pogoda pożarowa: wysoka temperatura i niska wilgotność. - To pracuje jak naczynia połączone. Oprócz naszej odpowiedzialności i zdrowego rozsądku, czasami natura sprzyja, że ryzyko powstania pożaru na terenie lasów będzie niższe - dodał rzecznik Straży Pożarnej.
Źródło: TOK FM