,
Obserwuj
Polska

Szokująca uwaga nauczycielki w zeszycie 7-letniej uczennicy. Fala komentarzy w sieci

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
2 min. czytania
06.11.2025 14:10

Zdjęcie uwagi zapisanej w zeszycie 7-latki przez jedną z nauczycielek wywołało oburzenie i dyskusję o odpowiedzialności za słowa, szczególnie te kierowane do dzieci. "Słowa, które wypowiadamy, często zostają z drugim człowiekiem na długo" - podkreślił trener świadomego rozwoju Paweł Szokaluk w mediach społecznościowych.

fot. Jakub Ociepa - Agencja Wyborcza.pl/instagram.com/pawelszokaluk/
  • Wpis Pawła Szokaluka o szkolnej uwadze wpisanej w zeszycie 7-latki wywołał falę komentarzy i osobistych wspomnień internautów;
  • W komentarzach użytkownicy przytaczali przykłady krzywdzących uwag na temat dzieci wypowiadanych przez dorosłych;
  • Szokaluk apelował o większą uważność i odpowiedzialność za słowa kierowane do dzieci.

"Dziś uczennica wykazywała nieodpowiednie zachowanie i brak postawy godnej młodej Polki" - zapisała nauczycielka w zeszycie swojej 7-letniej uczennicy. Zdjęcie uwagi udostępnił Paweł Szokaluk, trener świadomego rozwoju. "Czytając te słowa, zatrzymałem się na dłużej. Nie dlatego, żeby kogokolwiek oceniać, tylko dlatego, żeby zrozumieć, jaka była intencja słów zapisanych w zeszycie siedmiolatki. Słów, które zamiast opisać zachowanie, oceniają je jako 'nieodpowiednie', nie dając żadnej konstruktywnej informacji zwrotnej" - brzmi komentarz pod postem.

Wpis Szokaluka wywołał liczne komentarze internautów, którzy dzielili się własnymi doświadczeniami ze szkolnych lat. Jak relacjonował "Fakt", wśród komentarzy pojawiały się zarówno przykłady drobnych uwag, jak o "kruszeniu podczas jedzenia", jak i poważniejsze przypadki, np. słowa "Pani córka jest psychicznie chora".

Jak podkreślił Szokalski, nie udostępnił treści uwagi nauczycielki, żeby ją "obwiniać czy oceniać". "Piszę to z intencją budowania świadomości. (...) Słowa, które wypowiadamy, często zostają z drugim człowiekiem na długo. Nie jako lekcja, ale jako ślad" - wskazał.

Posłuchaj:

Źródło: Instagram.com/pawelszokaluk, Fakt