,
Obserwuj
Polska

"To wylanie dziecka z kąpielą". 15-latek o zakazie platform społecznościowych

oprac. Karolina Wiśniewska
3 min. czytania
25.03.2026 11:35

Jeśli już miałbym nie korzystać z mediów społecznościowych, to wolałbym, żeby to była moja decyzja. Jeśli jest coś odbierane, to od razu uruchamia się mechanizm zabranej nagrody i chcemy to obchodzić - mówił w trakcie "Debaty w TOK-u" 15-letni Szymon.

Szymon, uczestnik debaty
Szymon, uczestnik debaty
fot. TOK FM
  • W "Debacie w TOK-u" dyskutowaliśmy o zakazie dostępu do platform społecznościowych dla dzieci i młodzieży;
  • 15-letni Szymon, którego ewentualny zakaz by dotknął, stwierdził, że takie odgórne restrykcje mogłyby być wylaniem dziecka z kąpielą;
  • Nastolatek zauważył, że wiele młodych osób ma więcej umiejętności, jeśli chodzi o platformy społecznościowe, niż niektórzy dorośli.

Czy Polska pójdzie śladami Australii i ograniczy dzieciom i młodzieży dostęp do platform społecznościowych? I czy to na pewno dobry pomysł? O tym rozmawiali goście pierwszej "Debaty w TOK-u". Dyskusję z udziałem polityków i ekspertów można obejrzeć tu. Wśród gości TOK FM był też 15-letni Szymon, uczeń liceum im. Władysława IV w Warszawie, którego dotknąłby ewentualny brak dostępu do social mediów.

Nastolatek zastanawiał się, czy taki odgórny zakaz nie byłby "wylaniem dziecka z kąpielą". Czy nie lepiej - jak mówił - wprowadzić weryfikację wieku dla nowo zakładanych kont - np. na Facebooku czy Instagramie - i osobom, które mają mniej niż 15 lat powiązać konto z kontami rodziców. Starszym zaś pozwolić korzystać normalnie. - To nie byłoby w sprzeczności z młodzieżą, unikalibyśmy złych praktyk i osiągnęli to, co chcemy - wskazał.

Szymon zaznaczył, że przed debatą przeprowadził wśród swoich koleżanek i kolegów w klasie ankietę dotyczącą właśnie zakazu dostępu do platform społecznościowych. Jak podał, trzy czwarte uczniów odpowiedziało twierdząco na pytanie, czy powiązanie konta z rodzicami byłoby lepsze niż zakaz.  

Oglądaj

Młodzież lepiej zna platformy cyfrowe niż niektórzy dorośli?

- Potrafimy odróżniać treści stworzone przez AI, (…) jesteśmy w stanie wyczuć, na ile coś jest prawdziwe. Jeśli widzimy, że coś jest niebezpieczne, zawiera treści agresywne czy przemocowe, potrafimy też to zgłosić. (…) Więc wydaje mi się, że całkowite odebranie (dostępu do mediów społecznościowych) byłoby stratą - mówił w trakcie debaty Szymon.

Pytany, czy zdarza mu się czasem łapać na tym, że scrolluje treści w social mediach zbyt długo i bez sensu, odparł, że raczej nie. Poza tym, jak zauważył, w ustawieniach - np. Instagrama - da się wprowadzić daily limit, czyli ograniczenie dotyczące korzystania z danej platformy. - Mam to ustawione na 15 minut. Można wprawdzie kliknąć "ignoruj" ekran i zapomnieć o tym, ale raczej nigdy dłużej nie zajmowałem się tym - przyznał.

Media społecznościowe dla młodych. Wybór lepszy niż zakaz?

Dopytywany, czy nie wolałby sam przestać używać social mediów (bez odgórnego zakazu), potwierdził.

- Jeśli już miałbym nie korzystać z mediów społecznościowych, to wolałbym, żeby to była moja decyzja. Jeśli jest coś odbierane, to od razu uruchamia się mechanizm zabranej nagrody i chcemy to obchodzić. A jeśli by to wyszło ode mnie, to nie miałbym powodu, żeby to obchodzić - wyjaśniał 15-latek.

- Jeśli sam stwierdziłbym, że jest tego za dużo, to bym zrezygnował. A jeśli byłoby to odgórnie wprowadzone, to nie wiem, czy tak grzecznie bym się do tego zakazu stosował - dopowiedział.

Australia i pierwszy taki zakaz

Przypomnijmy, Australia jest pierwszym krajem, który podjął szeroko zakrojone działania wobec obecności dzieci i młodzieży na platformach społecznościowych. Od początku grudnia ubiegłego roku młodzi ludzie - do lat 16 - nie mogą już zakładać kont w takich miejscach jak: Facebook, Instagram, TikTok, YouTube, Reddit, Kick, X czy Twitch. Z kolei te konta, które założyli wcześniej, będą zablokowane do czasu, aż skończą oni 16 lat. 

Dodatkowo australijskie prawo nakazuje blokować wszystkim nieletnim użytkownikom - czyli do 18 r.ż. - dostęp do treści uznanych za wysoce szkodliwe. Chodzi m.in. o materiały pornograficzne, związane z samookaleczeniami czy anoreksją oraz nagrania skrajnej przemocy. Jak idzie Australii wprowadzanie takich zmian i jakie są tego skutki? M.in. o tym szeroko rozmawiały Sylwia Czubkowska i Joanna Sosnowska w podkaście "Techstorie". 

Źródło: TOK FM