Kaczyński postawił sprawę jasno: nie stać nas na takie emerytury
Ile lat pracy do emerytury? Propozycja 'Solidarności' 35 dla kobiet i 40 dla mężczyzn
W grudniu zeszłego roku odbyło się w Sejmie pierwsze czytanie przygotowanego przez 'Solidarność' projektu obywatelskiego dotyczącego tzw. emerytur stażowych.
Projekt zakładał prawo do pobierania świadczenia dla osób, które mają za sobą 35 lat (kobiety) i 40 lat pracy (mężczyźni). Czas pracy obejmowałby okres składkowy i nieskładkowy. Warunkiem przejścia na emeryturę stażową byłoby zgromadzenie na koncie emerytalnym minimalnego, określonego w ustawie kapitału.
W tym samym czasie podobny projekt złożył w Sejmie prezydent Andrzej Duda. W projekcie prezydenckim staż pracy był jednak nieco wyższy:
- 39 lat w przypadku kobiet,
- 44 lata w przypadku mężczyzn.
'Wiem, że to było w porozumieniach gdańskich z 1980 roku, ale to jest dzisiaj sprawa trudna i ja nie chcę nikogo oszukiwać' - powiedział szef partii rządzącej na spotkaniu z mieszkańcami Nowego Sącza.
Złe wieści dla astmatyków. Co z ustawą antysmogową? Kaczyński radzi czym palić
Kaczyński nie chce nikogo urazić. Ale chodzi o to "żeby dostawać i pensję i emeryturę"
Prezes PIS Jarosław Kaczyński wznowił po wakacjach podróże po Polsce, które mają przygotować wyborców do zbliżających się wyborów parlamentarnych, zaplanowanych na 2023 rok.
Podczas spotkania w Nowym Sączu, dostał pytanie o emerytury stażowe. "Kiedy będzie możliwość przechodzenia na emeryturę po 40 latach pracy?" - brzmiało pytanie.
Prezes wyjaśnił, że wprowadzenie tego rodzaju emerytur powodowałoby, że niektóre kobiety mogłyby dostawać świadczenie niewiele po pięćdziesiątce. Natomiast w przypadku mężczyzn, którym do stażu wlicza się także służba wojskowa, zostaliby emerytami jeszcze przed sześćdziesiątką.
'Często chodzi o to, aby dostawać i pensję, i emeryturę' - powiedział Kaczyński, choć zaznaczył, że nie chce nikogo urazić.
Czy Polski nie stać na emerytury stażowe? Prezes PIS: "albo to, albo to"
Argumenty, jakimi posłużył się prezes PIS, wyjaśniając, dlaczego nie popiera emerytur stażowych, nie dotyczyły tylko pieniędzy i wyborów, jakich trzeba dokonywać, mając ograniczony budżet.
Prezes PIS uzasadniając, dlaczego nie popiera emerytur stażowych, stwierdził, że emerytury w Polsce pochłaniają już i tak pokaźną część PKB.
'I jest pytanie, czy my jesteśmy w stanie jeszcze go podwyższyć, czy pierwszeństwem nie jest jednak to, żeby podwyższać emerytury przede wszystkim, ale też te średnie, no i najniższe płace — odpowiedział prezes PiS, choć nie wspomniał, że to jego partia obniżyła wiek emerytalny w Polsce i przyczyniła się do zwiększenia kosztów emerytur.
'Jest to wybór — albo to, albo to'. Są pewne granice, których się przekroczyć nie da. Trzeba podjąć w tej sprawie decyzję' — mówił. 'Tak to niestety wygląda i na to nas niestety chyba troszeczkę w tym momencie nie stać' - podsumował Kaczyński.
Dla uzasadnienia swojego braku poparcia dla emerytur stażowych szef partii rządzącej posłużył się jeszcze jednym argumentem, przypominając, że temat jest jednym z postulatów porozumień sierpniowych.
Powiedział, że znał wiele osób, które pisały postulaty. 'Postulat ten był traktowany przy świadomości, że prowadzona jest walka z opresją zewnętrzną, że jesteśmy pod kuratelą Związku Sowieckiego'. - wyjaśnił prezes. 'Różne rzeczy tam wpisywali' - dodał.