Nowe prawo budowlane 2023. Eksperci ostrzegają: domy na zgłoszenie to bałagan funkcjonalny i urbanistyczny
Zmiany w prawie budowlanym 2023. Od przyszłego roku wszystkie domy bez pozwolenia
Ministerstwo Rozwoju i Technologii uznało, że sprawdziła się zmiana pozwalająca na wybudowanie domu jednorodzinnego lub rekreacyjnego do 70 m kw. bez pozwolenia. Nowelizacja prawa budowlanego pozwalająca na to weszła w życie 1 stycznia 2022, nowe prawo działa więc niespełna 10 miesięcy.
Jak podaje portal muratorplus.pl od stycznia do maja wybudowano 383 takie domy w Polsce. W tym czasie wydano 42,1 tys. pozwoleń na pozostałe budowy.
Mimo to ministerstwo zdążyło ocenić działanie zmienionego prawa i zdecydowało, że będzie je rozszerzać.
Nowe prawo budowlane 2023 zakłada, że:
- rozpoczęcie budowy będzie możliwe po zgłoszeniu projektu,
- uproszczona procedura obejmie także odbiór domu,
- nadal obowiązkowy będzie udział kierownika budowy i to on ma potwierdzić możliwość oddania budynku do użytku i zamieszkania,
- bez pozwolenia będzie można wybudować każdy dom, niezależnie od metrażu,
- ograniczeniem będzie to, że dom ma być budowany na użytek własny i posiadać nie więcej niż dwie kondygnacje.
Prawo budowlane 2023 - niepotrzebny wniosek o pozwolenie na budowę? Wielkie obawy architektów i inżynierów
Eksperci mają dużo obaw w związku z nowym pomysłem ministerstwa.
Mariusz Okuń, rzeczoznawca z Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa zauważył, że zmiana jest wprowadzana bez konsultacji. Branża o planowanych zmianach dowiedziała się z konferencji prasowej Waldemara Budy. Stwierdził też, że dotychczasowy program obejmujący domy do 70 m kw. nie działa i to jest prawdziwy powód, dla którego rząd chce go rozszerzyć i znowelizować.
Ekspert uważa, że wprowadzenie możliwości budowy bez pozwolenia rozmontowuje ważny etap kontroli uprzedniej i następczej, prowadzonej dziś przez organy państwa, w tym Administracji Architektoniczno-Budowlanej (AAB) i Powiatowych Inspektoratów Nadzoru Budowlanego (PINB).
Architektka Katarzyna Pryszczewska z pracowni architektonicznej SRDK Architekci Studio Śródka, zastanawia się, czy brak właściwego nadzoru nie spowoduje, że przestanie być respektowane prawo budowlane i miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. To może w konsekwencji doprowadzić do bałaganu funkcjonalnego i urbanistycznego.
Zmiany w prawie budowlanym 2023 są groźne. Skutkiem będą wieloletnie spory sądowe i... wzrost cen
Mariusz Okuń z Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa zwrócił też uwagę na możliwy efekt zmienionego prawa. Nieodpowiedzialna liberalizacja prawa budowlanego i przerzucenie całej odpowiedzialności za budowę na inwestora, projektanta i kierownika budowy może doprowadzić, według eksperta, do wieloletnich sporów sądowych. W czasie toczących się spraw inwestor będzie pozostawał w zawieszeniu, nie znając finału sprawy swojego domu.
Jeszcze innym skutkiem zmiany prawa i przerzucenia części zadań wykonywanych dotychczas przez urzędy na projektanta i kierownika budowy będzie wzrost cen usług budowlanych.
Prawo budowlane i dom na zgłoszenie. Tak można budować już od 2015 roku
Eksperci zauważają, że budowa domu na zgłoszenie dowolnej wielkości i to bez ograniczenia do dwóch kondygnacji jest możliwa już od 2015 roku.
Mówi o tym art. 29 par. 1 ustawy o Prawie budowlanym dotyczący 'Budowy i robót budowlanych niewymagających pozwolenia na budowę'.
Tę zmianę wprowadziła koalicja PO-PSL w 2015 roku, ale możliwość zgłoszenia zamiast uzyskania pozwolenia — jak w przypadku pomysłu PIS na domy do 70 m kw.— nie zyskała wielu entuzjastów.
Portal Domiporta.pl przytoczył dane z pierwszego półrocza 2019 roku, gdy rozpoczęto budowę 924 domów na zgłoszenie, podczas gdy w tym samym czasie zostało wydanych ponad 55 tys. pozwoleń na budowę.
Przepis z 2015 roku obowiązuje do dziś, dlaczego więc ludzie z niego nie korzystają?
Domiporta.pl uważa, że powodem jest lęk przed urzędnikami. Obie ścieżki wymagają zgromadzenia podobnej ilości dokumentacji jak rysunki architektoniczne czy projekty instalacji.
Jednak w przypadku pozwolenia na budowę przeprowadza się postępowanie urzędnicze i część kontroli spada na urzędników. Inwestor na koniec otrzymuje decyzję administracyjną, która jest wiążącym dokumentem.
Budując na zgłoszenie inwestor nie otrzymuje decyzji z urzędu, i ze wszystkimi późniejszymi problemami zostaje sam.
Może te obawy inwestorów w przypadku zmiany wprowadzanej obecnie przez PIS uchronią nas jednak przed nieładem i chaosem w przestrzeni publicznej.
Źródła: muratorplus.pl, sejm.gov, sip.lex.pl, domiporta.pl