,
Obserwuj
Polska

"Dantejskie sceny" w siedzibie PiS. Kaczyński musiał interweniować

Maciej Karcz
3 min. czytania
26.04.2024 17:36
W siedzibie PiS doszło do potężnej awantury. Politycy PiS pokłócili się o miejsca na listach wyborczych do europarlamentu. Mieli nawet obrzucać się wulgaryzmami i wyzwiskami, "grozili sobie i wyciągali brudy" - informuje Onet. Prezes Kaczyński z powodu nacisków musiał "poświęcić" jedynkę Jacka Kurskiego.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Już od kilku dni w mediach pojawiają się przecieki w sprawie list wyborczych Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego. Według medialnych doniesień 'jedynki' przypadły choćby Jackowi Kurskiemu, Beacie Szydło czy Danielowi Obajtkowi. W czwartek wieczorem kierownictwo partii wstępnie zatwierdziło układ sił swoich kandydatów, i wtedy się zaczęło. Część z nich była bardzo niezadowolona z miejsc, na których się znalazła, w związku z czym w siedzibie PiS na Nowogrodzkiej doszło do potężnej awantury.

Awantura w PiS. Kłótnia o miejsca wyborcze

Kolejność na listach, którą jeszcze wczoraj przyklepywali czołowi politycy Prawa i Sprawiedliwości, jest już nieaktualna. Onet podał, że gabinet Kaczyńskiego jest co chwila oblegany przez kolejnych działaczy, którzy starają się negocjować i walczyć o lepsze miejsca. Dziennikarze serwisu dowiedzieli się na Nowogrodzkiej, że 'wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie', a nikt z kandydatów 'nie może spać spokojnie' aż do chwili, gdy listy zostaną ostatecznie zatwierdzone. Informator portalu przekazał, że wszystko stanie się jasne w sobotę, kiedy to dokumenty z ostatecznym układem kandydatów trafią do Państwowej Komisji Wyborczej.

Kaczyński o wyborczych 'listach śmierci'. 'Wszystko, co mocne będzie włożone'

Tak więc do sobotniego wieczora politycy PiS, którzy będą starali się o mandaty europosłów, mają czas, by walczyć o miejsca wyborcze. A z tego, co przekazał Onet, wynika, że walka ta przerodziła się w niebywałą awanturę. Podopieczni Kaczyńskiego mieli obrzucać się obelgami i wulgarnymi wyzwiskami, a nawet grozić sobie nawzajem. Jak przekazał serwis,'w centrali partii zaczęły dziać się wręcz dantejskie sceny'. Ponadto kandydaci do PE zaczęli 'wyciągać brudy' na swoich konkurentów, byle tylko zdyskredytować ich w oczach prezesa i przejąć ich miejsca na listach.

Jedną z 'ofiar' burdy przy Nowogrodzkiej jest właśnie Jacek Kurski. Były prezes TVP miał obiecane pierwsze miejsce w województwie warmińsko-mazurskim i podlaskim, jednak został z niej wykreślony. Dziennikarka 'Faktów' TVN Arleta Zalewska poinformowała, że do straty 'jedynki' przez Kurskiego przyczynił się Marek Suski, z kolei Onet wskazuje na Mariusza Kamińskiego.

Rekonstrukcja rządu. Wiadomo, kto może stracić stanowisko

Były szef MSWiA miał nakłaniać prezesa, by miejsce Kurskiego zajął Maciej Wąsik. Kaczyński ponoć przychylił się do tej prośby, w związku z czym pierwsze miejsce na Podlasiu przypadło właśnie Wąsikowi, a Kurski wskoczył na jego pozycję, czyli na 'dwójkę' na Mazowszu.

Listy wyborcze PO. Tusk odkrył karty

Bez zamieszania obyło się w Platformie Obywatelskiej. W środę premier Tusk na konferencji prasowej przedstawił listy wyborcze swojego ugrupowania do europarlamentu. Tak więc z ramienia PO kandydować będzie m.in. Borys Budka, Bartłomiej Sienkiewicz, Marcin Kierwiński czy Dariusz Joński. Całą listę 'jedynek' Platformy znajdziecie tutaj.

POSŁUCHAJ:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>