Incydent w TV Republika. Reporterka zemdlała na wizji
We wtorek na antenie TV Republika doszło do niespodziewanego incydentu. W programie 'Michał Rachoń. Jedziemy' zemdlała podczas rozmowy na antenie reporterka Agnieszka Siewiereniuk-Maciorowska, która łączyła się właśnie z prowadzącym na żywo.
Rozmowa dotyczyła sprawy rodziny migrantów, która została przywieziona do Polski i pozostawiona bez opieki przez niemieckich funkcjonariuszy. Siewiereniuk-Maciorowska nagle przerwała swą wypowiedź i osunęła się na ziemię. W kadrze można jeszcze było zobaczyć towarzyszącego jej kamerzystę, który rzucił się z pomocą.
Prokuratura chce aresztować posła. Chodzi o 11 przestępstw
Po chwili prowadzący program Michał Rachoń zorientował się w sytuacji i stwierdził 'O rany, Agnieszka zemdlała'. Cała sytuacja została opanowana i jeszcze przed końcem programu reporterka wróciła przed kamerę. 'Będę musiała niestety trochę pójść w cień. Mówiłam wielokrotnie, że nie mogę być za długo na słońcu. I to są takie efekty' stwierdziła.
Po programie Siewiereniuk-Maciorowska zamieściła na platformie X (dawniej Twitter) wpis o treści: 'Nie ma co się martwić. Żyję i będę nadal podnosić ciśnienie złym ludziom '
Dziennikarka TV Republika to dawna pracownica jednego z urzędów na Podlasiu, która zrobiła błyskawiczną karierę podczas rządów PiSu. W 2024 r. była kandydatką Prawa i Sprawiedliwości do białostockiej rady miejskiej.