,
Obserwuj
Polska

Ks. Olszewski opuścił areszt. Wiadomo, kto wpłacił kaucję

PAP
3 min. czytania
25.10.2024 12:52
Ks. Michał Olszewski opuścił w piątek warszawski areszt, po tym, jak wpłynęło poręczenie wyznaczone przez sąd. Przypomnijmy, to 350 tys. złotych. Także dwie urzędniczy z resortu sprawiedliwości, w których sprawie sąd też wyznaczył poręczenie, wyszły dziś na wolność.
|
|
fot. Źródło: Wojciech Olkuśnik East News

Na ks. Michała Olszewskiego, którego zatrzymano w związku ze śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości, przed bramą aresztu oczekiwała grupa sympatyków. Ludzie śpiewali pieśni religijne, wznosili okrzyki: "Jesteśmy z tobą".

Jak przekazał adwokat duchownego, ksiądz Michał Olszewski będzie "przebywał w domu zakonnym".

Wcześniej mec. Michał Skwarzyński przekazał, że poręczenie za duchownego zostało wpłacone przez jednego z jego współbraci zakonnych. Natomiast za urzędniczki MS - Urszulę D. i Karolinę K. - przez Michała Rachonia, dyrektora programowego TV Republika.

Wiec Kaczyńskiego w obronie. ks. Olszewskiego. 'Żałosne i groteskowe'

Sprawa ks. Olszewskiego. Nowe informacje z prokuratury

- Mogę to już potwierdzić, na konto prokuratury wpłynęły trzy wpłaty w wysokości po 350 złotych, w związku z tym prokurator skontaktował się z tymi osobami, ponieważ sam fakt wpłacenia kwoty nie skutkuje natychmiastowym wykonaniem decyzji sądu apelacyjnego, a mianowicie zwolnieniem tych osób z tymczasowego aresztowania; muszą być przeprowadzone czynności procesowe - powiedziała w piątek podczas konferencji prasowej rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego Anna Adamiak.

Potwierdziła jednak, że w sprawie ks. Michała Olszewskiego taka czynność procesowa została już zakończona "nie z jego udziałem, ale z udziałem osoby, która to poręczenie złożyła oraz obrońcy". - Prokurator jest zobowiązany wedle obowiązujących przepisów do przyjęcia oświadczenia od takiej osoby, jakie jest źródło pochodzenia kwot poręczenia - to są pieniądze w tym przypadku - mówiła.

Adamiak przypomniała również, że postanowienie ws. aresztu dla trójki podejrzanych jest prawomocne i "niezaskarżalne, w związku z tym prokurator jest zobowiązany do jego wykonania".

Ks. Olszewski może opuścić areszt. Sąd zdecydował o możliwości poręczenia

W czwartek Sąd Apelacyjny w Warszawie postanowił warunkowo uchylić areszt ks. Olszewskiemu i dwóm urzędniczkom MS podejrzanym w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości pod warunkiem wpłacenia do 15 listopada 350 tys. zł poręczenia.

Jak podał inny z obrońców duchownego mec. Krzysztof Wąsowski, sąd poinformował, że zmiana środka zapobiegawczego wiąże się z zakazem opuszczania kraju przez całą trójkę, wraz z zatrzymaniem paszportów, a także obowiązkiem meldowania się dwa razy w tygodniu na policji. Ponadto będą mieli zakaz kontaktu między sobą i ze świadkami.

Ks. Michał Olszewski, prezes fundacji Profeto, która otrzymała z Funduszu Sprawiedliwości kilkadziesiąt milionów złotych, został zatrzymany przez ABW pod koniec marca. Oprócz niego funkcjonariusze zatrzymali też dwie urzędniczki MS. Od tamtego momentu cała trójka przebywa w areszcie.


Później w piątek areszt śledczy na warszawskim Grochowie opuściły Urszula D. oraz Karolina K., na które także oczekiwała grupa osób z kwiatami.

Urszula D. podziękowała Michałowi Rachoniowi - dyrektorowi programowemu TV Republika, który wpłacił za nią poręczenie majątkowe. Dziękowała również za modlitwy składane w jej intencji przez 7 miesięcy jej pobytu w areszcie.

"To jest nie do opowiedzenia, jak państwa modlitwa trzymała mnie na duchu i chciałam podziękować państwu i wszystkim osobom (...) za modlitwę, za wsparcie i za otuchę" - powiedziała Karolina K.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>