advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polska

Race na Marszu Niepodległości. "Krew mnie zalewa"

Kamil Śmiałkowski, oprac. AS tokfm.pl
2 min. czytania
12.11.2024 12:58
Mimo zakazu uczestnicy Marszu Niepodległości używali rac. Jak mówił w TOK FM wiceminister spraw wewnętrznych Wiesław Szczepański, warto pomyśleć nad zmianą obowiązujących regulacji. - Krew mnie zalewa, bo ludzie powinni przestrzegać prawa - przyznał.
|
|
fot. Martyna Niećko / Agencja Wyborcza.pl

Podczas poniedziałkowego Marszu Niepodległości powszechnie ignorowano przepis o zakazie używania rac. Tysiące osób maszerowało z odpalonymi racami, a zabezpieczająca marsz policja nie reagowała. Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji przekonywał w 'Poranku Radia TOK FM', że mimo wszystko zakaz ma sens. - Myślę, że gdyby tego przepisu nie było to tych rac byłoby o wiele więcej - ocenił Wiesław Szczepański z Nowej Lewicy.

- Krew mnie zalewa, bo ludzie powinni przestrzegać prawa. Ale również organizatorzy, którzy powinni czuwać nad bezpieczeństwem wszystkich uczestniczących w tym pochodzie, nie panują nad tym, co się dzieje - tak wiceminister komentował to, co działo się w miniony poniedziałek w Warszawie.

Według oficjalnych danych policji 11 listopada w Warszawie zabezpieczono 197 rac, 485 petard i inne materiały wybuchowe.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Marsz Niepodległości. Zakazane race w użyciu

Rozmówca Jana Wróbla przypomniał, że raca stanowi zagrożenie także dla ludzi, którzy znajdują się w pobliżu. - Pytanie, czy mielibyśmy używać oddziałów policji, by wkraczały i doprowadzały do sytuacji podburzeń ludzi? Czy też rejestrować osoby, które używają rac, a potem ewentualnie wyciągać konsekwencje? - zastanawiał się Szczepański.

Roczny chłopiec przestał oddychać podczas Marszu Niepodległości. Interwencja policji

Gość TOK FM tłumaczył, że obowiązujący przepis o racach pozwala na używanie ich w określonych okolicznościach i po uzyskaniu pozwolenia. - Myślę, że rzeczywiście nad tym przepisem trzeba popracować, tak, aby go doprecyzować. Być może określić zasady używania, tak, żeby można ich było używać w sposób bezpieczny - mówił.

Wiceminister przypomniał też, że od dawna prowadzona jest dyskusja na temat ograniczenia używania materiałów pirotechnicznych. O zakazie używania petard w Sylwestra mówi się od lat; powodem jest bezpieczeństwo zwierząt.