,
Obserwuj
Polska

Prezydent Wrocławia zatrzymany ws. Collegium Humanum. "To nielegalny sklep z dyplomami"

2 min. czytania
14.11.2024 19:43
- Z całą pewnością nie zatrzymano prezydenta Wrocławia po to, żeby (go) przesłuchać. Tylko po to, żeby postawić mu zarzuty karne, prawdopodobnie związane z jakimiś obopólnymi korzyściami związanymi ze studiami na Collegium Humanum - mówiła w TOK FM Anna Mierzyńska.
|
|
fot. Filip Naumienko/REPORTER / Filip Naumienko/REPORTER

Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk został zatrzymany w czwartek przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Sprawa dotyczy nieprawidłowości związanych z uczelnią Collegium Humanum. Do tej pory w sprawie szkoły, która podejrzana jest o wystawianie lewych dyplomów, zatrzymano 28 osób, postawiono 150 zarzutów karnych. W piątek rano prokuratura ujawniła, jakie Sutryk usłyszał zarzuty.

- Niemal 150 zarzutów karnych w tej sprawie już postawiono i większość dotyczyła korupcji. Dzisiaj o tej uczelni, jaką było Collegium Humanum, lepiej mówić po prostu nie jako uczelni, tylko o nielegalnym sklepie z dyplomami - komentowała w "Światopodglądzie" Anna Mierzyńska, analityczka funkcjonowania polityki w sieci, związana z OKO.press.

Doktorat dla żony za filię w Uzbekistanie

Jak zaznaczała gościni Anny Piekutowskiej, do tej pory stawiane zarzuty korupcyjne dotyczyły kupowania dyplomów, również w połączeniu z obustronnymi korzyściami - polityk PiS Ryszard Czarnecki miał lobbować za otwarciem filii uczelni w Uzbekistanie w zamian za doktorat i pracę dla żony. Zarzuty dostali też tzw. rekruterzy, pośrednicy, którzy mieli "naganiać" nowych studentów.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

- Musiało tam zajść jakaś nielegalne działanie, żeby jakiekolwiek zarzuty prezydentowi Wrocławia można było stawiać - stwierdziła Mierzyńska. - Z całą pewnością nie zatrzymano prezydenta Wrocławia po to, żeby (go) przesłuchać, bo był już wcześniej przesłuchiwany. Tylko właśnie po to, żeby postawić mu zarzuty karne, prawdopodobnie korupcyjne, prawdopodobnie związane z jakimiś obopólnymi korzyściami związanymi ze studiami na Collegium Humanum - mówiła.

Piekutowska pytała analityczkę o to, co do tej pory wiemy o aferze na uczelni. - Rektor ma już 75 zarzutów karnych, zarzuty postawiono prawie 30 osobom. Cała sprawa ma wielki wątek zagraniczny, ponieważ Collegium Humanum było w specyficznych powiązaniach zagranicznych z innymi podmiotami. To wątek, który cały czas czeka na to, żeby służby się nim zajęły - stwierdziła Mierzyńska.