Policjant śmiertelnie postrzelił kolegę. Tragedia obudzi rządzących? "Jesteśmy dziadersami"
Prokuratura wszczęła śledztwo w związku ze śmiertelnym postrzeleniem policjanta w Warszawie przy ul. Inżynierskiej. Jak poinformowała stołeczna policja, broni podczas interwencji użył drugi policjant. Śledztwo dotyczy przekroczenia uprawnień i spowodowania ciężkich obrażeń ciała skutkujących śmiercią.
- Polska policja jest poważnym kryzysie kadrowym i finansowym - komentował w 'Poranku Radia TOK FM' wiceprzewodniczący NSZZ Policjantów mł. insp. Andrzej Szary. Jak wskazał, obecnie brakuje około 13 tys. policjantów, przy czym w samej tylko Warszawie 2,5 tys. funkcjonariuszy. - Powstaje pytanie, kto w Warszawie ma udzielać pomocy?! Jak powiedział komendant stołeczny, policja warszawska działa w systemie alarmowym, a tak nie powinno być - podkreślił w rozmowie z Janem Wróblem.
Osobnym tematem jest kwestia szkolenia funkcjonariuszy. - Oprócz tego podstawowego, które trwa sześć miesięcy i później adaptacja w Warszawie dwa miesiące, to praktycznie w trakcie swojej służby policjant bardzo rzadko korzysta z dodatkowych szkoleń, które powinny być uzupełnieniem jego służby - opisywał.
Co grozi Polsce po wojnie? 'Temu scenariuszowi da się jeszcze zapobiec'
Dodał też od razu, że poziom szkoleń jest niższy. Szary pracuje od 40 lat i - jak mówił - miał szczęście, że skończył szkołę oficerską, która trwała trzy lata. Teraz trwa to jedynie siedem miesięcy lub są to tylko kursy oficerskie.
Dodatkowo, jak dopowiedział gość TOK FM, polikwidowane zostały ośrodki szkolenia policji. - Przy takich problemach niestety będziemy popełniali błędy jako funkcjonariusze, którzy są niedoszkoleni i będziemy oceniani przez opinię publiczną jako formacja, która nie do końca działa profesjonalnie - wskazał.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
"Jesteśmy dziadersami"
Wiceprzewodniczący NSZZ Policjantów ocenił, że tragiczne wydarzenie na warszawskiej Pradze powinno "obudzić decydentów, którzy tak dużo i pięknie mówią o polskiej policji".
- Tak dalej być nie może, trzeba wreszcie przestać mówić piękne słowa i zmienić system finansowania oraz szkolenia policji. Dosypać pieniądze do budżetu, bo na bezpieczeństwo zewnętrzne jest 186 mld zł, a na bezpieczeństwo wewnętrzne 30 mld zł. To pokazuje, jak jesteśmy traktowani przez rząd - mówił mł. insp. Andrzej Szary. Ocenił przy tym, że policja jest ubogim krewnym wojska, a o świadczeniach - jakie mają żołnierze - policjanci mogą tylko pomarzyć.
Co dalej po tragedii w Warszawie? 'Policjant nie może się wahać'
- Jeżeli ktoś nie ma mieszkania, a odsłuży 32 lata w wojsku, to dostaje tzw. odprawę mieszkaniową na poziomie 500 tys. zł. Natomiast policjanci dostają jałmużnę - 6 tys. zł na członka rodziny. To 24 tys. złotych (przy czteroosobowej rodzinie), a za to można sobie w Warszawie kupić 1,5 mkw. - ironizował.
Gość 'Poranka Radia TOK FM' wyliczył też, że wojsko ma darmowe kolonie dla dzieci, sanatoria, turnusy antystresowe. - My tego nie mamy. Po prostu my jesteśmy dziadersami - podkreślił. Tymczasem, jak przypomniał, to policjanci bronią polskiej granicy, "nie wojsko, które nie było na to przygotowane". - To patrzenie przez władze na nasze bezpieczeństwo tylko poprzez hasła i slogany: "Cudownie jest", "My was szanujemy", ale niestety za tym powinny ich środki finansowe - podkreślił.
Nie było żadnej maczety. 'GW' ujawnia przebieg tragicznej inwerwencji na Inżynierskiej
"Rozmawiają, ale twierdzą, że środków nie ma"
Mł. insp. Andrzej Szary przestrzegł przy tym ministra spraw wewnętrznych i administracji, żeby nie lekceważył złych nastrojów panujących w policji.
- Jak będzie przeciągał linę, to jako związek zawodowy posiadamy też instrumenty, by przymusić władzę - tak jak w roku 2018 - do rzeczywistych rozmów i podpisania porozumienia, które na lata rozwiąże kilka spraw. Na przykład sprawę finansowania polskiej policji na wzór Ministerstwa Obrony Narodowej - podkreślił, wskazując na powiązanie wydatków na policję z poziomem PKB. Taki pomysł, jak zapewnił, już znalazł się w petycji złożonej do Sejmu.
Rozmówca Jana Wróbla przypomniał, że policjanci chcą także m.in. nowej siatki płac i np. odprawy mieszkaniowej. - Rozmawiają z nami, ale twierdzą, że środków budżetowych nie ma. A pan premier, jak zaczęli Polacy krzyczeć, że prąd będzie rósł, to wystąpił publicznie i powiedział, że pan minister finansów znajdzie 4 mld zł, by uspokoić nastroje Polaków. Może najwyższy czas, aby pan premier przed kamerami powiedział, że znajdą się środki dodatkowe na świadczenia dla policji - podsumował w TOK FM.