,
Obserwuj
Polska

Aż 15 sondaży przed II turą. Ekspert wskazuje faworyta. "Jest kilka przesłanek"

3 min. czytania
30.05.2025 10:20
- Prawie na pewno będziemy mieli znacząco wyższą frekwencję w drugiej turze w porównaniu z pierwszą turą. O tym, kto wygra przede wszystkim zadecyduje mobilizacja potencjalnych zwolenników, ale spośród tych, którzy nie głosowali w pierwszej turze - mówił w Radiu TOK FM analityk Andrzej Machowski.
|
|
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER / WOJCIECH STROZYK/REPORTER
  • Trzaskowski ma większe rezerwy do zmobilizowania niż Nawrocki, nawet czterokrotnie większe, co może oznaczać 2 mln dodatkowych głosów;
  • Znacząco wzrosła liczba rejestracji do głosowania za granicą, może głosować tam ok. 630 tys. osób;
  • Sondaże są niejednoznaczne; różnice w poparciu kandydatów mieszczą się w granicach błędu, a wysoki odsetek niezdecydowanych utrudnia prognozy;
  • Andrzej Machowski: Kluczowa będzie mobilizacja wyborców, którzy nie głosowali w pierwszej turze: to oni mogą zdecydować o wyniku;
  • Jeśli frekwencja o godz. 17 w północno-zachodnich województwach przewyższy tę na południowym wschodzie - wygra Trzaskowski, w przeciwnym razie - raczej nie.

Sondaże przed drugą turą wyborów prezydenckich nie pokazują wyraźnego zwycięzcy. Zdecydowani wyborcy - pytani przez OGB dla Wirtualnej Polski - wskazali na Karola Nawrockiego (50,63 proc. głosów), tymczasem Rafał Trzaskowski ma większe szanse według  sondażu Opinia dla 'Faktów' TVN i TVN24 (47,4 proc.) i IPSOS dla OKO.press (48 proc.). Również bukmacherzy obstawiają zwycięstwo kandydata KO.

Dr Andrzej Machowski, analityk badań sondażowych związany z Fundacją Długiego Stołu, mówił w "Poranku Radia TOK FM", że między pierwszą a drugą turą opublikowano wyniki ok. 15 sondaży. - Od wyborczej niedzieli do mniej więcej końca tygodnia 25 maja prowadził Nawrocki. I mniej więcej z niedzieli na poniedziałek nastąpiła lekka zmiana i wyraźny wzrost notowań Trzaskowskiego przy niewielkim spadku Nawrockiego - relacjonował.

Jak jednak dodawał, różnice są minimalne. - W granicach błędu pomiaru, to są różnice 1-1,5 punktu procentowego. Jednocześnie towarzyszy temu ciągle wysoki odsetek osób niezdecydowanych bądź odmawiających odpowiedzi. To jest w granicach w tej chwili 6 punktów procentowych. Generalnie można powiedzieć, że niestety na podstawie tych sondaży niewiele wiemy - skwitował gość Jacka Żakowskiego.

Rezerwy Trzaskowskiego

Kto wygra? - Większe prawdopodobieństwo to zwycięstwo Trzaskowskiego. Jest kilka przesłanek, które by na to wskazywały - mówił Machowski. Najważniejsza? - Prawie na pewno będziemy mieli znacząco wyższą frekwencję w drugiej turze w porównaniu z pierwszą turą. O tym, kto wygra, przede wszystkim zadecyduje mobilizacja potencjalnych zwolenników, ale spośród tych, którzy nie głosowali w pierwszej turze - podkreślił.

Analityk przypomniał, że w pierwszej turze środowiska konserwatywne były lepiej zmobilizowane niż liberalne. - Na drugą turę mają mniejsze rezerwy. Te Trzaskowskiego są być może nawet czterokrotnie większe - ocenił. Może chodzić nawet o 2 mln głosujących, porównując z ich liczbą podczas wyborów w 2023 roku.

- Druga przesłanka to informacja co do liczby osób, które się zarejestrowały na drugą turę wyborów za granicą. Różnica pomiędzy pierwszą turą a drugą turą jest niesłychanie duża, to wzrost o ponad jedną trzecią - podkreślał Machowski. Jak dodał, najprawdopodobniej zarejestrowanych będzie około 700 tys. wyborców, a biorąc pod uwagę, że mniej więcej 90 proc. z nich rzeczywiście głosuje, oznaczałoby to 630 tys. głosujących za granicą (w pierwszej turze to było ok. 470 tys.).

Kubeł zimnej wody

Z czego bierze się ta "niesłychana różnica"? - Waga tych wyborów. Strona prodemokratyczna nie przyłożyła należytej wagi do pierwszej tury, traktując ją jako przebiegi. Ale jak się ujawniły dokładne wyniki, że Trzaskowski wygrał z bardzo niewielką przewagą, ale przede wszystkim, że odsetek głosów oddanych na prawicowych kandydatów był wyższy niż na kandydatów - umownie mówiąc - koalicji 15 października, to był kubeł zimnej wody - stwierdził.

Zdaniem gościa TOK FM frekwencja w drugiej turze przekroczy 70 proc. Dobrym wskaźnikiem, jak głosowały województwa, będzie informacja na temat frekwencji, którą w dzień wyborów o godz. 17 podaje Państwowa Komisja Wyborcza.

- Jeżeli frekwencja w narożniku północno-zachodnim będzie o półtora-dwa punkty procentowe wyższa niż w południowo-wschodnim, to wygrywa Trzaskowski. Jeżeli byłoby na odwrót, to Trzaskowski tych wyborów nie wygra. Ale myślę, że jednak wygra - podsumował Machowski.