Czy o ważności wyborów może orzec inna izba Sądu Najwyższego? "Nie ma przeszkód"
- Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego ogłosi dziś, czy wybór prezydenta RP był ważny;
- Bezstronność izby kwestionuje obecny rząd i unijne trybunały;
- Sędzia Bohdan Bieniek twierdzi, że o ważności wyborów mogłaby zdecydować inna izba Sądu Najwyższego;
- Stało się tak podczas wyborów w 2020 roku, kiedy zajęła się tym Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.
We wtorek Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego rozstrzygnie, czy wybory prezydenckie były ważne. Zrobi to po rozpoznaniu protestów i na podstawie sprawozdania Państwowej Komisji Wyborczej. Początek posiedzenia zaplanowano na godz. 13.
- Z Izbą Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych mamy duże zaszłości, już w ubiegłym roku dochodziło do sytuacji, w której stwierdzano, że ta izba nie jest niezależnym i bezstronnym sądem - mówił w "Poranku TOK FM" Bohdan Bieniek, sędzia Sądu Najwyższego z Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.
- W statusie tej izby przez ostatnie lata nic się niestety nie zmieniło, stąd dzisiaj taka polaryzacja odnośnie do skutków uchwał czy orzeczeń, jakie w tym organie zapadają - stwierdził.
Czy wybory prezydenckie są ważne? 5 rzeczy, które musisz wiedzieć przed decyzją SN
Każda izba może orzekać
- Nie ma przeszkód, aby o ważności wyborów mogła orzec inna izba Sądu Najwyższego. Ustawodawca ma prawo modyfikować właściwości poszczególnych izb. Chodzi tylko o to, żeby przy próbie modyfikacji doszło do zachowania określonych standardów gwarantujących, że powstaje nowy niezależny, bezstronny organ - powiedział Bieniek.
Status utworzonej za rządów Prawa i Sprawiedliwości Izby Kontroli jest kwestionowany przez obecny rząd, który powołuje się na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a także uchwały połączonych izb Sądu Najwyższego sprzed pięciu lat.
- Jeśli o wyborach orzekałaby inna izba Sądu Najwyższego, takie orzeczenie nie jest objęte sankcją nieważności. To, jaka izba orzeka, nie ma wpływu na ważność - podkreślił sędzia.
Bieniek przypomniał, że sprawy wyborcze trafiły już raz do sędziów z innej izby w 2020 roku, kiedy ci z izby, której legalność jest podważana przez międzynarodowe trybunały, powstrzymali się od orzekania.
Samochód do jeżdżenia po Polsce
Rzecznik SN i członek Izby Kontroli Aleksander Stępkowski powtarza, że TSUE nie ma kompetencji do orzekania w sprawie procesu wyborczego w Polsce. - Przystępując do Unii Europejskiej zgodziliśmy się na pewien system wspólnych wartości. Standardy strasburskie czy luksemburskie tworzą minimalny standard konstytucyjny - przekonywał Bieniek.
- Standard konstytucyjny może być wyższy niż standard unijny. To nie oznacza, że jeśli sędzia Izby Kontroli może wydać orzeczenie w porządku krajowym, a nie może wydać w porządku europejskim, to znaczy, że to jest dobrze utworzony sąd i taki sąd jest nam potrzebny. Podobnie byłoby z samochodem, który pan redaktor by kupił, mógłby w nim jeździć tylko po obszarze naszego kraju. Czy panu jest potrzebne takie auto? - pytał retorycznie.