,
Obserwuj
Polska

Co się dzieje nad Bałtykiem? "Dzieci mówią: tato, jedź do Bułgarii"

3 min. czytania
29.07.2025 13:13
Wakacje 2025 roku zapiszą się w pamięci jako jeden z najsłabszych sezonów turystycznych ostatnich lat - przynajmniej dla krajowych kurortów. Branża turystyczna nad Bałtykiem i w górach notuje drastyczne spadki. Przyczyny? Pogoda w kratkę oraz ceny.
|
|
fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl
  • Właściciele noclegów nad Bałtykiem narzekają na brak turystów. Pensjonaty i kwatery prywatne w Polsce notują średnie obłożenie na poziomie 40-50 proc., z wyjątkami w Trójmieście (80- 85 proc.);
  • Turystów odstraszają wysokie koszty wypoczynku oraz deszczowa pogoda. Coraz częściej wybierają oni tańsze i bardziej słoneczne wakacje za granicą;
  • W sierpniu pogoda ma ulec poprawie, co oznacza wyższe obłożenie. Wielu właścicieli obiektów przyznało jednak, że lipcowych strat nie uda się nadrobić.

"Średnie obłożenie w pensjonatach i na kwaterach prywatnych wynosi jedynie 40-50 proc." - przekazał portalowi Bankier.pl mówi Łukasz Magrian, dyrektor Pomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej. W Trójmieście sytuacja wygląda lepiej - tam zajętych jest ok. 80-85 proc. miejsc - jednak to wyjątek, a nie reguła.

Turyści rezygnują z wakacji w Polsce z powodu niepewnej pogody, wysokich cen i coraz atrakcyjniejszych ofert zagranicznych. 'W lipcu zawsze jest trochę deszczowo, ale ten rok jest wyjątkowy, jeśli chodzi o pogodę. To sprawia, że brakuje spontanicznych rezerwacji' - dodał Magrian.

Monika Richardson kontra weterynarze. 'To nagonka w białych rękawiczkach'

Turyści masowo odwołują rezerwacje. Tak się tłumaczą

To, że w tym roku turystów nad morzem jest znacznie mniej niż w ubiegłym, zauważyła także Katarzyna Herdzik, sołtys Łukęcina (woj. zachodniopomorskie) i współwłaścicielka pensjonatu "U Rekina". "W dodatku masowo odwołują swoje rezerwacje. Gdyby to była prawda, co mówią, tłumacząc swoje rezygnacje, to w Polsce już wszystkie babcie powinny nie żyć" - żartowała.

Dla właścicieli obiektów o niższym standardzie ten sezon jest szczególnie dotkliwy - lepiej radzą sobie jedynie hotele wyższej klasy, z dodatkowymi atrakcjami i SPA. Potwierdzają to relacje z Mierzei Wiślanej. W Kątach Rybackich (woj. pomorskie) - jak czytamy na łamach "Gazety Wyborczej" - turystów jak na lekarstwo. 'Za tydzień spędzony tutaj, w domu rodzinę przez miesiąc można wyżywić' - ocenił w rozmowie z dziennikiem Leszek z Poznania, który od 13 lat przyjeżdża nad Bałtyk. Za halibuta i śledziową sałatkę zapłacił prawie 50 zł, a do restauracji już nie zagląda. "Dzieci mówią: tato, jedź do Bułgarii, tam o połowę taniej. Ale tutaj sentyment mnie ciągnie" - przyznał turysta.

Turyści z Bliskiego Wschodu uciekają z Podhala? 'Jeśli to się przebije do arabskich mediów...'

Na Mierzei Wiślanej pogoda także nie dopisuje.

"Ludzie chcą się opalać, a nie chodzić w kaloszach" - stwierdził sprzedawca zapiekanek z Krynicy Morskiej (woj. pomorskie). "W ubiegłych latach w połowie dnia trzeba było dorabiać zapiekanek, a teraz? Gablota niemal pełna" - dodał. Kobieta sprzedająca bilety na rejsy Żeglugi Gdańskiej wskazała, że na 250 miejsc na statku zajęte są tylko cztery, a pracownica Punktu Informacji Turystycznej, że w obiekcie na 17 pokoi zajęte są tylko dwa.

Wg danych Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego, w czerwcu 2025 r. 72 proc. hoteli podniosło ceny w porównaniu do ubiegłego roku, z czego niemal połowa o nawet 10 proc. Z analizy Rankomat.pl wynika, że wakacje dla rodziny 2+2 kosztują: w Solinie 8340 zł, w Mrągowie 7397 zł, w Szczyrku 5633 zł, w Międzyzdrojach - 4965 zł. Nawet prywatne kwatery to wydatek rzędu 3-4 tys. zł za tydzień.

Lokalni koordynatorzy na start! Trwa rekrutacja do Akademii Wsparcia Rozwoju Malucha.

'Sierpień ma być piękny'

Wielu przedsiębiorców liczy jeszcze na sierpień. Portal Booking.com wskazuje, że w pierwszym tygodniu tego miesiąca na Mazurach i Pomorzu zajętych jest już ponad 80 proc. miejsc. "Podobno sierpień ma być piękny, to i ludzie się zjadą" - mówiła z nadzieją sprzedawczyni z Piasków. Właścicielka kwater Ewa z kolei nie ma złudzeń. "Lipcowych strat już się nie odrobi. Jeśli w sierpniu pogoda dopisze, może wyjdziemy na zero" - skomentowała.

Tymczasem Polska Izba Turystyki wskazuje, że "sezon turystyczny w Polsce coraz częściej rozciąga się od maja do października", a turyści "planują krótsze, ale częstsze wyjazdy". Jednak już teraz wielu przedsiębiorców turystycznych, jak i turyści, uznają lato 2025 za zmarnowaną szansę.

Posłuchaj: