Ping-pong ws. odpowiedzialności za KPO. "Niefortunny wpis. Pani minister jest w drodze z urlopu"
- Była szefowa PARP obwinia kierownictwo ministerstwa infrastruktury za aferę ws. projektów finansowanych w ramach KPO;
- Według wiceministra Jana Szyszki, to 'niefortunny wpis byłej prezes', na który ministra odpowiedziała 'niezwłocznie';
- Szyszko poinformował w TOK FM, że Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz we wtorek wróci z urlopu;
- Polityk zapowiedział też, że sprawa inwestycji będzie poddana szybkiej kontroli, która ma zakończyć się jeszcze we wrześniu.
Jachty, wirtualne strzelnice, solarium w pizzerii to tylko niektóre z projektów, jakie zdobyły dofinansowanie z Krajowego Planu Odbudowy. Szczegóły podziału pieniędzy dla przedsiębiorców wywołały prawdziwą burzę i fale krytyki pod adresem rządu. Była szefowa Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości Katarzyna Duber-Stachurska wskazuje na odpowiedzialność kierownictwa resortu funduszy. Z kolei ministra Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz powiedziała, że to PARP oraz operatorzy odpowiadają za realizację programów związanych z KPO. Tłumaczyła, że ich rolą jest dopilnowanie, by dotacje były przyznawane zgodnie z regulaminem.
- Przeczytałem niefortunny wpis pani byłej prezes, pani minister odpowiedziała na ten wpis niezwłocznie wczoraj wieczorem, tłumacząc, jak jest, jeszcze z urlopu - mówił w 'Poranku TOK FM' sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej Jan Szyszko, Polska 2050. - Pani minister już jest w drodze z - dawno zapowiadanego i akceptowanego - urlopu do Polski i jutro od popołudnia będzie dostępna dla mediów i dla wszystkich, którzy będą zainteresowani (jej) wypowiedziami - dodał rozmówca Jacka Żakowskiego.
Afera KPO. Kto ponosi winę?
Szyszko przekonywał, że to Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości - za pośrednictwem operatorów regionalnych - odpowiada za realizację inwestycji HoReCa w Krajowym Planie Odbudowy. Podkreślił też, że Duber-Stachurska nie zgłaszała nieprawidłowości w sprawie wydatkowania pieniędzy. - Nie było takich pism do pani minister w ciągu ostatniego półtora roku - stwierdził.
'Sytuacja jest dramatyczna. Łamiemy wszystkie przepisy prawa'
Wiceminister mówił, że sprawę rozdzielenia funduszy będzie dokładnie zbadana. - Od pełniącego obowiązki prezesa PARP pana Krzysztofa Guldy mam zapewnienie, że kontrola zakończy się we wrześniu. Będzie to najszybsza tego typu kontrola. Jesteśmy w pełni zdeterminowani, żeby to sprawdzić, bo emocje społeczne, czyli wątpliwości obywateli, są realne i bardzo poważne - podkreślił.