Tragedia w Warszawie. Stanowisko radnych "jest godne potępienia"
- Niestety w Warszawie to już cała seria wypadków, w których giną piesi z powodu nadmiernej prędkości kierowców. Zwłaszcza ul. Grochowska jest bardzo nieszczęśliwą ulicą - mówił w TOK FM Jarosław Osowski, dziennikarz "Gazety Wyborczej". Jakie widzi możliwe rozwiązania?
- Kierowcy uczestniczący w wypadku na ul. Grochowskiej z zarzutami;
- Jak mówił w TOK FM Jarosław Osowski z "Gazety Wyborczej" już w 2022 r. "policja uznała, że to jeden z najbardziej zagrożonych, jak się wyrazili, ciągów komunikacyjnych w Warszawie".
- Jakie są recepty na spadek liczby wypadków drogowych w stolicy?
Dwoje kierowców uczestniczących w poniedziałkowym wypadku na ul. Grochowskiej w Warszawie usłyszało zarzuty - poinformowała rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga prok. Karolina Staros. W wypadku zginął sześciolatek. Prokuratura postawiła kierowcom zarzuty z art. 177 par. 1 i 2 Kodeksu karnego.
Przypomnijmy, w poniedziałek po godzinie 15.00 na skrzyżowaniu ulic Grochowskiej i Zamienieckiej zderzyły się dwa auta. Jedno z nich wpadło na przejście dla pieszych. Poszkodowane były cztery osoby, w tym sześcioletnie dziecko. Po przewiezieniu do szpitala chłopczyk zmarł. Trzy kobiety trafiły do szpitala. Kierująca Fordem 28-latka, skręcając w lewo, nie ustąpiła pierwszeństwa nadjeżdżającej ulicą Grochowską Toyocie, którą kierował 48-latek. Doszło do zderzenia obu pojazdów, w wyniku czego Toyota uderzyła w grupę osób czekających przed przejściem dla pieszych.
- Niestety w Warszawie to już cała seria wypadków, w których giną piesi z powodu nadmiernej prędkości kierowców. Zwłaszcza ul. Grochowska jest bardzo nieszczęśliwą ulicą - skomentował w TOK FM Jarosław Osowski, dziennikarz "Gazety Wyborczej".
Wskazał, że dziś dostał sygnał od mieszkanki, na której apel policja odpowiedziała jeszcze w 2022 r. i skierowała na ul. Grochowską, grupy Sepeed, czyli nieoznakowanych radiowozów do wyłapywania piratów drogowych. - Już wtedy policja uzna, że to jeden z najbardziej zagrożonych, jak się wyrazili, ciągów komunikacyjnych w Warszawie - dodał.
Inne, wyliczył, to m.in. ul. Puławska, ul. Sokratesa i ul. Woronicza.
Co rozwiązaniem?
Jakie działania można podjąć, by do podobnych wypadków nie dochodziło? Co do zasady, wskazał gość TOK FM, władze Warszawy decydują się na zwężanie jezdni.
- I tak np. po wypadku i ogromnym proteście mieszkańców prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski polecił drogowcom przebudowę fragmentu ul. Woronicza przy ul. Spartańskiej. Z czterech pasów jezdni został po jednym w każdym kierunku. Jest tam też teraz sygnalizacja, jest zwężenie - w ten sposób na pewno poprawiono pieszym bezpieczeństwo - podkreślił rozmówca Wojciecha Muzala.
- A co należałoby zmienić w przypadku ul. Grochowskiej? I czy zawsze jedyną odpowiedzią jest zwężenie? - dopytywał prowadzący.
- Nie, bo już wcześniej drogowcy wprowadzili zakaz skrętu w lewo od strony ronda Wiatraczna na Olszynkę Grochowską. Inna rzecz, że nadal jest możliwy skręt z Grochowskiej w Zamieniecką od strony Gocławka. To właśnie w tym miejscu doszło teraz do wypadku - odpowiedział Jarosław Osowski.
Przyznał, że prezydent Trzaskowski zapowiedział, że zmiany będą i tam. - Nie wiem jeszcze jakie, ale można przypuszczać, że będzie to też zakaz skrętu w lewo - podkreślił.
Inna rzecz, jak wskazują eksperci od bezpieczeństwa drogowego, przypomniał Jarosław Osowski, że "powinno się nie tylko zwężać same jezdnie, ale też pasy ruchu, bo już samo zmusza kierowców do większej ostrożności".
"To koszmarne stanowisko"
Tymczasem jeszcze w styczniu radni na Grochowie przegłosowali, że nie życzą sobie zwężania ulic - To tragiczne, koszmarne stanowisko, godne potępienia - ocenił dziennikarz "Gazety Wyborczej".
Marcel Świerkocki z "Miasto jest Nasze" przypomniał w tym kontekście, że kilku radnych domagając się zwężenia ulicy, powoływało się na przekraczanie przez kierowców prędkości na tym odcinku. Miejskiej badania potwierdziły, że w tym miejscu prędkość przekracza ponad 80 proc. kierowców - podkreślił reporter TOK FM Benedykt O'Connor.
Radny Marek Piotr Borkowski z Prawa i Sprawiedliwości przekonuje tymczasem, że Grochowska musi pozostać trasę tranzytową. Z kolei zdaniem Michała Błotnego, radnego z koalicji Obywatelskiej, zamiast zwężać ulice, miasto powinno zamontować fotoradary.
Dzielnicowa komisja zagospodarowania przestrzennego spotyka się za tydzień, by porozmawiać o bezpieczeństwie ulicy Grochowskiej.
Źródło: TOK FM, PAP/ Mateusz Grochocki/East News