advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Wielkopolskie

Afera w Poznaniu. Oburzeni decyzją parafii. "Gdzie mam umrzeć?"

Maciej Szefer
4 min. czytania
22.10.2024 13:25
Będziemy bronić swoich praw przed sądem i nie opuścimy swoich domów - mówią mieszkańcy Osiedla Maltańskiego w Poznaniu. Kilkaset osób, które pobudowały domy na kościelnym gruncie, jest zagrożonych eksmisją.
|
|
fot. Piotr Skornicki / Agencja Wyborcza.pl

Grupa najbardziej zdeterminowanych i zagrożonych wysiedleniem osób szuka pomocy, gdzie się tylko da. W poniedziałek pikietowali przed urzędem miasta Poznania, a potem część osób wzięła udział w posiedzeniu Komisji Polityki Mieszkaniowej. Tam przedstawili radnym swoje obawy. Na spotkaniu w urzędzie nie było polityków Prawa i Sprawiedliwości.

- Ja mieszkam na Osiedlu Maltańskim od 18 lat, ale są rodziny, które mieszkają tam od pokoleń. Dbamy o ten teren, a do urzędu przyszliśmy po dialog - mówiła Aleksandra Zabel. - Wielu z nas jest bardzo zdesperowanych, bo nie kwalifikuje się do mieszkań socjalnych, a nie stać ich na wynajem, nie mówiąc już o kupnie mieszkania. Chcemy zostać na tym terenie, bo tam są nasze domy - dodała.

Wolna Wigilia już w tym roku? Ministra zdradza szczegóły. 'Kładziemy projekt na stół'

W podobnym tonie wypowiadała się pani Barbara, która na Osiedlu Maltańskim mieszka 25 lat. - A mam już 71 wiosen. Wybudowałam na tym terenie duży ekologiczny dom - powiedziała. - Ksiądz obiecywał, że możemy mieszkać, że nic nam nie grozi i że nas nie zostawi. Sytuacja wygląda jednak zgoła inaczej, bo ksiądz zniknął. My chcemy tu zostać. Włożyliśmy w te domy masę serca i pieniędzy. My, starzy, chcemy umierać w domach, które kochamy, a nie pod mostem - rozkładała ręce mieszkanka jednej z 290 parceli na terenie osiedla.

Lokatorzy części działek, które od ponad stu lat istnieją na kościelnym gruncie, we wrześniu otrzymali informacje, że pod koniec roku muszą opuścić zajmowany teren. Z takim scenariuszem stanowczo nie zgadza się Anna Pieciul z partii Razem, która wspiera mieszkańców i wspólnie z nimi przyszła do urzędu miasta na spotkanie z radnymi.

Kościół 'rzucił im ochłap'. 'Nie uderzają twardo, że jesteś idiotką, tylko miękko'

"Nie ma przypadków. Wokół się buduje"

- Wspólnie z Wielkopolskim Stowarzyszeniem Lokatorów chcemy zlecić szczegółowe badania, aby ustalić ilu mieszkańców faktycznie tam mieszka i jaka jest ich realna sytuacja. Osiedle Maltańskie pokazuje lata zaniedbań ze strony miasta. W PRL-u cała ta ziemia należała do państwa, a potem Kościół zaczął odzyskiwać te tereny. Przez kilkadziesiąt lat miasto pobierało podatki od mieszkańców, w 2005 przestało to robić. Potem były różne obietnice ze strony parafii, a teraz działa tu Archidiecezja Poznańska za pośrednictwem spółki powołanej do obsługi terenu i wysiedlenia mieszkańców - wyjaśniała Pieciul.

Na posiedzeniu Komisji Polityki Mieszkaniowej, w którym wzięli udział mieszkańcy zagrożonych terenów, nie udało się uzyskać odpowiedzi na zbyt wiele pytań kierowanych do władz miasta. Być może więcej uda się wyjaśnić na kolejnym spotkaniu, na które - jak zaznaczyła szefowa tej komisji, radna Małgorzata Woźniak - zostaną zaproszeni przedstawiciele Kościoła i zarządzającej terenem spółki.

Protest mieszkańców z Osiedla Maltańskiego.
Protest mieszkańców z Osiedla Maltańskiego.
Maciej Szefer, TOK FM

"Nie będzie agresywnych eksmisji"

Spółka Komandoria wskazuje, że na terenie Osiedla Maltańskiego jest 290 parceli, z czego 50 jest pustych, a około 30 procent jest wykorzystywanych jako ogródki działkowe. W piśmie przekazanym do redakcji TOK FM czytamy, że część rodzin ma być pod opieką Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie i te - zdaniem spółki - otrzymają lokale socjalne. Inne będą mogły liczyć na wsparcie Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych.

Znów ich zalało, a zbiorników dalej nie chć. 'Nie dajmy się oszukać'

"Problem społeczny - osób, które nie mają szans na lokale od miasta - będzie dotyczył około 30-50 rodzin. Z tymi rodzinami będą prowadzone rozmowy na temat możliwych form pomocy. Mieszkańcy, którzy szukają porozumienia, skontaktowali się z zarządcą, złożyli wnioski do miasta oraz zostali wpisani na listę oczekujących na lokal socjalny, komunalny bądź TBS. Oni będą mogli przebywać na terenie osiedla do czasu otrzymania kluczy do mieszkań zastępczych" - poinformowała spółka.

Nie opuścimy swoich domów - mówił mieszkaniec Osiedla Maltańskiego w Poznaniu. Kilkaset osób, które pobudowały domy na kościelnym gruncie, jest zagrożonych eksmisją.
Nie opuścimy swoich domów - mówił mieszkaniec Osiedla Maltańskiego w Poznaniu. Kilkaset osób, które pobudowały domy na kościelnym gruncie, jest zagrożonych eksmisją.
Maciej Szefer, TOK FM

Z końcem tego roku umowy dzierżawy wygasają około 30 rodzinom mieszkającym na Osiedlu Maltańskim, pozostałe umowy kończą się z końcem 2025 roku.

"Około 20 osób nie podpisało żadnych umów z parafią, przebywają więc na terenie działek nielegalnie. Wobec tych ostatnich jest prowadzone postępowanie o wydanie nieruchomości. Nie będą prowadzone jednak żadne agresywne eksmisje. Wszystkie domy na działkach to samowole budowlane" - przekazano.

Teren osiedla od XII wieku należał najpierw do zakonu Joannitów, a potem parafii św. Jana Jerozolimskiego. Przed wojną został udostępniony niezamożnym osobom, by mogły uprawiać tu warzywa i owoce. Po wojnie komunistyczne władze bezprawnie przejęły teren i utworzyły tam ogródki działkowe. 30 lat temu ogródki zostały wykreślone z rejestru. Od lat większość umów dzierżawy było przedłużanych okresowo z zastrzeżeniem, że prędzej czy później nadejdzie moment, że trzeba będzie się wyprowadzić. Teren osiedla przeznaczony jest w miejskich planach zagospodarowania pod zabudowę wielorodzinną.