CPK w Kaliszu. Prezydent mówi jedno, podpisuje drugie. "Sam nie wie, czego chce"
- Prezydent Kalisza podpisał umowę na budowę nowoczesnego dworca i węzła przesiadkowego w wariancie zakładającym obwodnicę miasta, co jest krytykowane przez polityków PiS i Konfederacji. Publicznie jednak poparł wariant przejazdu kolei przez miasto;
- Wariant bypassu, popierany przez CPK i częściowo przez obecny rząd, minimalizuje wyburzenia domów, ale zagraża lokalnym zakładom przemysłowym i wiąże się z wyburzeniem około 20 domów przy ulicy Elektrycznej;
- Polityczny spór wokół CPK w Kaliszu wynika z różnicy między dotychczasowymi planami sieci szybkich kolei (szprych) z czasów PiS a zmianami wprowadzonymi przez obecny rząd, które zmieniają przebieg tras i liczbę szybkich pociągów zatrzymujących się w mieście.
Prezydent Kalisza chce 'tradycyjnego' CPK? Dzień wcześniej podpisał umowę
Karol Nawrocki dzień po zaprzysiężeniu złożył wizytę w Kaliszu, gdzie podpisał projekt prezydenckiej ustawy o - jak to ujął - 'tradycyjnym kształcie CPK', czyli kształcie zgodnym z planami z czasów rządów PiS. Oznacza to m.in. budowę szybkiej kolei przez miasto, bez obwodnicy. W Kaliszu obok Nawrockiego pojawił się prezydent miasta Krystian Kinastowski. "CPK to wielka szansa rozwoju dla nas i dla miasta. Ostatnie ruchy tej szansy nas pozbawiają" - powiedział o działaniach koalicji rządzącej.
Tymczasem, dzień wcześniej, Kinastowski podpisał z CPK umowę na projekt i budowę nowoczesnego węzła przesiadkowego w wariancie, który zakłada obwodnicę miasta i jest obecnie krytykowany przez rządzącą prawicę. CPK wyjaśniło, że porozumienie jest "zwieńczeniem prawie dwuletniej partnerskiej współpracy władz miasta i przedstawicieli spółki CPK" oraz że nowy dworzec powstanie przy ul. Podmiejskiej, w miejscu obecnego dworca autobusowego, lokalizacji wskazanej przez władze miasta.
'Podwójna gra' ws. CPK w Kaliszu
Radni KO w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" zarzucili prezydentowi Kinastowskiemu "prowadzenie podwójnej gry". - Co innego mówi mieszkańcom Kalisza, a co innego ustala z władzami CPK - zauważył radny Dariusz Grodziński. Radny Marcin Małecki dodał, że umowa oznacza zgodę na wyburzenie budynku socjalnego, gdzie mieszka 70 rodzin. Podkreśla też, że wariant proponowany przez PiS wymaga wyburzenia domów i zakładów pracy, co grozi utratą miejsc pracy i wyprowadzką mieszkańców.
Kontrowersyjna inwestycja pod Poznaniem. Miasto: Nie aprobowaliśmy tego
Prezydent Kinastowski zapewnił, że podpisane porozumienie "wynika wyłącznie z konieczności włączenia się miasta w proces przygotowania inwestycji" i że nie jest równoznaczne z akceptacją budowy obwodnicy, którą jednoznacznie określa jako "skrajnie niekorzystną" i na którą miasto nie wyraża zgody. Opowiada się za wariantem W9, zakładającym przejazd wszystkich pociągów Kolei Dużych Prędkości przez stację w Kaliszu.
Rzeczniczka CPK Agnieszka Stefańska-Krasowska tłumaczyła, że wariant W9 przechodzi przez tereny przemysłowe i osiedla, a rezygnacja z bypassu oznaczałaby, że wszystkie pociągi, również te nie zatrzymujące się w Kaliszu, przejeżdżałyby przez centrum miasta. Przypomina, że już w maju 2023 r. pod rządami PiS stwierdzono potrzebę bypassu, a na jego przygotowanie wydano 1,4 mln zł na studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe. CPK deklaruje, że "nic nie zostało Kaliszowi zabrane". Wszystkie pociągi poruszające się z prędkością 250 km/h będą zatrzymywać się w mieście, a tylko część szybkich pociągów omijać je będzie.
Obecny rząd zrezygnował z tzw. sieci szprych i pozostawił tylko fragment trasy (Igrek) z Warszawy przez Łódź do Poznania i Wrocławia. W 2019 roku decyzją rządową przeniesiono strategiczne rozwidlenie tras do Sieradza, co zdaniem radnego Grodzińskiego oznaczało "ogromną stratę" dla Kalisza i aglomeracji kalisko-ostrowskiej.
Mieszkańcy protestują przeciw wyburzeniom
Budowa szybkiej kolei w Kaliszu wiąże się z licznymi protestami mieszkańców przeciw wyburzeniom domów i zakładów. Wariant z bypassem zmniejsza liczbę wyburzeń domów, ale zagraża lokalnym przedsiębiorstwom, co budzi sprzeciw. Mieszkaniec Kalisza, Marcin Krzywański, który protestował przeciw pierwotnym planom, popiera koncepcję bypassu jako "najlepszą dla Kalisza", podkreślając, że "wprowadzanie kolei do istniejącego zurbanizowanego miasta w 21 wieku to zawsze ludzka tragedia". Proponuje budowę przystanku kolejowego poza miastem z dobrym skomunikowaniem.
Politycy KO zapowiadają kontynuację rozmów i weryfikację planów, wskazując na konieczność ochrony interesów mieszkańców. Radny Grodziński zwraca uwagę, że powrót do pierwotnego wariantu PiS, postulowanego przez prawicę, byłby dla Kalisza najmniej korzystny komunikacyjnie i najbardziej uciążliwy dla miasta.
Posłuchaj: