,
Obserwuj
Polska

Zima 10-lecia? A to dopiero początek. "Temperatury spadną do ponad -20 stopni"

oprac. Marta Zdanowska
2 min. czytania
04.01.2026 11:36

- Zima, którą obecnie przeżywamy to najbardziej sroga odmiana warunków zimowych od miejscami nawet 10 lat - mówił w TOK FM Michał Ogrodnik, synoptyk IMGW. A, według prognoz, w najbliższych dniach czekają nas jeszcze większe opady oraz ogromne mrozy.

fot. Artur Szczepanski/REPORTER

Zima 10-lecia? A to dopiero początek. "Temperatury spadną do ponad -20 stopni" 

Zima nie odpuszcza. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed prognozowanymi regionalnie na niedzielę intensywnymi opadami śniegu oraz zawiejami i zamieciami śnieżnymi. W wielu powiatach na wybrzeżu obowiązują ostrzeżenia III oraz II stopnia - miejscami możliwy jest przyrost pokrywy śnieżnej o pół metra.

A, jak przekazała w "Poranku Radia TOK FM" rzeczniczka prasowa IMGW Agnieszka Prasek, w połowie przyszłego tygodnia spodziewane jest nadejście niżu z rejonu Włoch, przynosząc bardzo intensywne opady śniegu.

- Tutaj taki najgorszy scenariusz to usadowienie się niżu w rejonach południowo-wschodniej Polski. Jeśli ten najbardziej niebezpieczny scenariusz się sprawdzi, to na południu, południowym-wschodzie, wschodzie i w centrum kraju spodziewamy się bardzo intensywnych opadów śniegu. Lokalnie do 70 centymetrów przyrostu pokrywy śnieżnej na południowym wschodzie i południu - mówiła gościni Szymona Kępki.

Jak alarmowała, od 10 stycznia prognozowane są zaś silne mrozy. - W centrum, na wschodzie i południowym-wschodzie kraju temperatury spadną do ponad -20 stopni a niewykluczone, że te spadki będą jeszcze wyższe - wskazała Prasek.

Michał Ogrodnik, synoptyk IMGW podkreślił, że "zima, którą obecnie przeżywamy to najbardziej sroga odmiana warunków zimowych od miejscami nawet 10 lat".

- Można powiedzieć, że to jest coś nienormalnego z tego względu, że dawno takich warunków nie mieliśmy. Dawno nie mieliśmy sytuacji, kiedy w Warszawie leżałoby ponad 20 cm śniegu. Ostatni taki przypadek notowany był w 2013 r. - mówił w "Poranku TOK FM".

Przypomniał, że zdarzały się co prawda takie zimy, takie noce zimowe kiedy temperatura spadała do -20 stopni. Natomiast też ich nie było zbyt wiele poprzedniej zimy.

- Więc jeśli ktoś nie wyjeżdża zimą w góry, to trochę mógł zapomnieć, jak taka prawdziwa zima wygląda. Natomiast końcówka zeszłego roku i początek tego roku pokazuje nam, że pomimo tego, że mamy do czynienia z ociepleniem klimatu, to takie warunki zimowe z silnymi opadami śniegu i mrozami nie są tym, o czym powinniśmy całkowicie zapomnieć. Oczywiście takie sytuacje występują już rzadziej, ale w dalszym ciągu z taką pogodą możemy mieć do czynienia - podsumował synoptyk.

Źródło: TOK FM