,
Obserwuj
Świat

Drony nad lotniskiem w Kopenhadze. Rzecznik Kremla zabrał głos

Marta Szumna-Mitek, PAP
1 min. czytania
23.09.2025 15:01

Rosyjskie władze zaprzeczyły we wtorek, by miały jakikolwiek związek z pojawieniem się dronów nad lotniskiem w Kopenhadze. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nazwał "bezpodstawnymi oskarżeniami" sugestie, jakoby Moskwa miała jakikolwiek związek z tym zdarzeniem.

Dmitrij Pieskow
Dmitrij Pieskow
fot. PAVEL BEDNYAKOV/AFP/East News
  • Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odrzucił zarzuty dotyczące incydentu z dronami w Kopenhadze;
  • Premier Danii Mette Frederiksen uznała atak dronów na lotnisko w Kopenhadze za najpoważniejszy dotychczasowy atak na infrastrukturę krytyczną kraju;
  • NATO oskarża Rosję o eskalację napięć po naruszeniu estońskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie samoloty MiG-31.

- Niekończący się strumień bezpodstawnych oskarżeń za każdym razem prowadzi do tego, że kolejnych tego typu oświadczeń nie bierze się już pod uwagę - oświadczył rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow podczas spotkania z dziennikarzami, które relacjonowała agencja AFP.

W poniedziałek wieczorem rój dronów nad lotniskiem w Kopenhadze wymusił wstrzymanie ruchu lotniczego na cztery godziny. We wtorek premierka Danii Mette Frederiksen oznajmiła, że był to "najpoważniejszy jak dotąd atak na infrastrukturę krytyczną" kraju. Dodała, że "nie wyklucza się żadnych opcji dotyczących tego, kto za tym stoi".

Rosja odpowiedzialna za eskalację

Rada Północnoatlantycka NATO oświadczyła we wtorek, że "Rosja ponosi pełną odpowiedzialność za działania, które prowadzą do eskalacji, grożą błędną oceną sytuacji i zagrażają życiu". Rada zebrała się w związku z incydentem z 19 września, kiedy trzy uzbrojone rosyjskie samoloty MiG-31 naruszyły przestrzeń powietrzną Estonii.