,
Obserwuj
Świat

Kolejny kraj odrzucił zaproszenie do Rady Pokoju. "Rząd USA nie przestrzega prawa międzynarodowego"

PAP
2 min. czytania
23.01.2026 13:46

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez oświadczył, że jego kraj nie zamierza uczestniczyć w Radzie Pokoju, zainicjowanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Skrytykował również Waszyngton za łamanie prawa międzynarodowego i naciski na europejskich sojuszników.

Pedro Sanchez i Donald Trump
Pedro Sanchez i Donald Trump
fot. Evan Vucci/Associated Press/East News
  • Dlaczego Hiszpania odrzuciła zaproszenie uczestnictwa w Radzie Pokoju?
  • Jak premier kraju ocenił politykę międzynarodową Donalda Trumpa?

- Dziękujemy za zaproszenie, ale odmawiamy - ogłosił Sanchez po czwartkowym posiedzeniu Rady Europejskiej w Brukseli. Premier poinformował o tej decyzji swoich partnerów z UE. - Postępujemy zgodnie z naszym zobowiązaniem do przestrzegania prawa międzynarodowego. Rada wykracza poza ramy ONZ - dodał polityk.

Wcześniej zaproszenie do Rady Pokoju odrzuciły m.in. Francja, Niemcy, Szwecja czy Norwegia.

- Rząd Stanów Zjednoczonych nie przestrzega prawa międzynarodowego i powoduje napięcia w stosunkach transatlantyckich między USA a UE, jak nigdy dotąd - ocenił Sanchez, który wezwał Europę do "wzmocnienia się wewnętrznie i otwarcia się na inne części świata".

Krytykując naciski Trumpa na Europę, hiszpański polityk podkreślił, że "UE jest zdecydowana bronić swojej suwerenności", a w obliczu przymusu Wspólnota "dysponuje instrumentami, aby odpowiedzieć na presję".

Szef hiszpańskiego rządu zauważył też, że w składzie Rady Pokoju zabrakło Autonomii Palestyńskiej, podczas gdy jednym z głównych zadań tego gremium ma być zakończenie wojny między Izraelem a Hamasem oraz odbudowa Strefy Gazy.

Kto jest w Radzie Pokoju?

Trump zainaugurował w czwartek w szwajcarskim Davos powołaną przez siebie Radę Pokoju. Państwa członkowskie mają być wybierane przez Trumpa na trzyletnie kadencje, chyba że zapłacą ponad 1 mld dolarów w gotówce za stałe członkostwo. Trump ma zostać dożywotnim prezesem o niemal nieograniczonych uprawnieniach.

Jak dotąd ofertę oficjalnie zaakceptowali przywódcy m.in.: Arabii Saudyjskiej, Argentyny, Armenii, Azerbejdżanu, Bahrajnu, Białorusi, Egiptu, Indonezji, Izraela, Kataru, Kazachstanu, Kosowa, Maroka, Pakistanu, Paragwaju, Turcji, Uzbekistanu, Węgier, Wietnamu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Rosja, która też została zaproszona, wciąż nie podjęła decyzji.

Źródło: PAP