Kontrowersje wokół Flotylli Sumud. "To wydaje się kuriozalne"
Zachowanie Izraela jest po prostu nielegalne - stwierdziła w TOK FM prof. Patrycja Grzebyk. W opinii ekspertki niedopuszczanie pomocy humanitarnej, wdrażanie blokady oraz przejmowanie statków Flotylli Sumud jeszcze na wodach niepodlegających jurysdykcji Izraela to działanie niezgodne z prawem.
- Izraelskie siły zatrzymały statki Flotylli Sumud na wodach międzynarodowych. Aktywiści zostaną deportowani do Europy;
- Prof. Patrycja Grzebyk z Uniwersytetu Warszawskiego oceniła, że zatrzymanie statków jest nielegalne, a izraelska blokada Strefy Gazy narusza prawo;
- W opinii gościni TOK FM uczestnicy tej akcji chcą również zmobilizować opinię publiczną i "pokazać, że Izrael idzie po prostu za daleko".
Wszystkie statki flotylli Sumud, którymi płynęli Polacy zostały zatrzymane na wodach międzynarodowych. Izraelskie MSZ poinformowało, że załoganci przejętych przez marynarkę wojenną tego państwa statków flotylli humanitarnej do Strefy Gazy zostaną deportowani do Europy.
- Mamy wątpliwości, czy Izrael mógł te statki zatrzymać - oceniła w audycji "OFF Czarek" w TOK FM prof. Patrycja Grzebyk z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. Ekspertka zaznaczyła, że "sprawa jest skomplikowana".
Nielegalna blokada, nieprzekonująca narracja
Jak wyjaśniła prof. Grzebyk, statki Flotylli Sumud nie wpłynęły na wody terytorialne Palestyny, obecnie kontrolowane przez Izrael. Rozmówczyni Cezarego Łasiczki wytłumaczyła, że prawo wizyty na statkach innego państwa występuje wyłącznie przy tak poważnych przestępstwach, jak piractwo czy handel ludźmi. A choć prawo wojenne mówi, że jest możliwość zatrzymania statków, które dążą do przełamania danej blokady, to prof. Grzebyk zwróciła uwagę na to, że obecna blokada wybrzeży Strefy Gazy jest nielegalna.
- W czasie konfliktu zbrojnego taką blokadę można utworzyć, jednak nie wtedy, gdy ma ona na celu wyłącznie głodzenie ludności, która jest odcięta. Wszystko wskazuje na to, że z takim przypadkiem mamy do czynienia, a statki płynęły tam, by dostarczyć pomoc humanitarną - podkreśliła prof. Patrycja Grzebyk. I stwierdziła, że według niej nie ma powodów, dla których Izrael miał prawo zatrzymać Flotyllę Sumud.
Gościni TOK FM odparła również argument Izraela, który głosi, że zatrzymał akcję humanitarną dla bezpieczeństwa aktywistów. - Narracja izraelska jest o tyle nieprzekonująca, że nie ma żadnej bitwy morskiej w okolicy, nie ma tam strefy faktycznych działań na morzu. Mamy tylko blokadę wybrzeża Gazy - stwierdziła prof. Grzebyk. A choć Izrael, jako strona okupująca, mógłby sprawdzić, co na statkach się znajduje, to - jak oceniła ekspertka - nie ma prawa nie dopuszczać pomocy humanitarnej. - Przejmowanie tych statków w tych okolicznościach też uznałabym za nielegalne - oświadczyła rozmówczyni Łasiczki.
- Nie ma nic dziwnego, że osoby, które chciałyby udzielać pomocy humanitarnej, a to nie jest zabronione, próbują tę blokadę przełamać - dodała prof. Grzebyk, wskazując na to, że niezależnie od tonażu dostarczanych dóbr cywilnych można uznać Flotyllę Sumud za akcję humanitarną. W opinii gościni TOK FM uczestnicy tej akcji chcą również zmobilizować opinię publiczną i "pokazać, że Izrael idzie po prostu za daleko".
- Oskarżanie osób z Flotylli o to, że chcą wspierać Hamas, wydaje się dość kuriozalne. A nawet jeżeli takie podejrzenia Izrael ma, to jako strona okupująca, mógłby w portach dokonać inspekcji dóbr, które ta flotylla wiezie - stwierdziła prof. Grzebyk. I przypomniała o wolności żeglugi.
- Zachowanie Izraela jest po prostu nielegalne - podsumowała naukowczyni, wyliczając nieudzielanie pomocy humanitarnej, niedopuszczanie pomocy humanitarnej, wdrażanie blokady i przejmowanie statków jeszcze na wodach niepodlegających jurysdykcji Izraela.
Na sugestię Cezarego Łasiczki, że "należy sympatyzować z tą stroną, która nam się bardziej podoba", prof. Grzebyk odparła: - Możemy jednoznacznie sympatyzować z osobami, które chcą dostarczyć tej pomocy humanitarnej i które płynęły na wodach międzynarodowych.
Zatrzymane statki Flotylli Sumud
Global Movement to Gaza Poland podała, że zatrzymano wszystkie statki, na których byli członkowie polskiej delegacji: poseł Franciszek Sterczewski (KO), prezes Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Palestyńczyków Polskich Omar Faris, prezeska Stowarzyszenia Nomada Nina Ptak oraz dziennikarka i aktywistka Ewa Jasiewicz, autorka książki "Podpalić Gazę", która ma brytyjskie obywatelstwo.
Na koncie polskiego oddziału inicjatywy na platformie X pojawiły się przygotowane wcześniej nagrania Polaków, w których relacjonują, że zostali porwani przez "siły okupacyjne Izraela" na wodach międzynarodowych podczas legalnej misji humanitarnej, i proszą o wsparcie opinii publicznej oraz interwencję polskich władz.
Globalna Flotylla Sumud to międzynarodowa inicjatywa cywilna, w której biorą udział przedstawiciele ponad 40 krajów. Jej celem jest przełamanie izraelskiej blokady Strefy Gazy i dostarczenie pomocy Palestyńczykom, żyjącym na tym terytorium ogarniętym wojną i kryzysem humanitarnym.
Źródło: TOK FM