,
Obserwuj
Świat

Premier Francji podał się do dymisji. Na stanowisku nie wytrzymał miesiąca

Marta Szumna-Mitek, PAP
2 min. czytania
06.10.2025 10:58

Premier Francji podał się do dymisji, a prezydent Emmanuel Macron ją przyjął. Sebastien Lecornu przetrwał na stanowisku zaledwie 27 dni. Podał się do dymisji kilkanaście godzin po ogłoszeniu składu nowego rządu.

Sebastien Lecornu
Sebastien Lecornu
fot. ALAIN JOCARD/AFP/East News

W niedzielę Sebastien Lecornu ogłosił nowy skład rządu. Wywołało to krytykę zarówno opozycji, jak i prawicowej partii Republikanie, która miała uczestniczyć w tym gabinecie. Kilkanaście godzin później Lecornu podał się do dymisji - poinformował w poniedziałek w komunikacie Pałac Elizejski, dodając, że prezydent Emmanuel Macron ją przyjął.

"Nieuniknionu" upadek francuskiego rządu

Francuski dziennik "Le Figaro" napisał, że upadek nowo powołanego rządu był "nieunikniony".

W poprzednich tygodniach premier negocjował z partiami politycznymi warunki, pod jakimi poparłyby jego mniejszościowy gabinet. Chodziło w szczególności o kompromis w sprawie budżetu na 2026 rok, który miał zawierać działania oszczędnościowe, mające opanować wysoki deficyt budżetowy i dług publiczny.

Część opozycji od początku zapowiadała, że nie poprze rządu Lecornu i groziła mu wotum nieufności. Opowiadała się za przedterminowymi wyborami parlamentarnymi, a nawet żądała ustąpienia prezydenta Macrona, obciążając go odpowiedzialnością za obecną sytuację. Szef opozycyjnego, skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego Jordan Bardella wezwał prezydenta do rozwiązania parlamentu.

Kim jest Sebastien Lecornu?

39-letni Sebastien Lecornu zaczynał karierę polityczną od prawicowej młodzieżówki i działania w Unii na rzecz Ruchu Ludowego. W 2014 r. został merem Vernon, a rok później przewodniczącym rady departamentu Eure. W 2017 r. został sekretarzem stanu ds. transformacji ekologicznej i inkluzywnej. W lipcu 2020 r. polityk został ministrem do spraw terytoriów zamorskich, a dwa lata później - ministrem obrony. Lecornu został powołany na szefa rządu 9 września.

Lecornu przetrwał na stanowisku zaledwie 27 dni, co uczyniło go najkrócej urzędującym premierem w historii kraju.

Źródło: PAP