Nawrocki i Sikorski w Stanach. "Obydwie strony okładają się pałkami po głowach"
- Obydwie strony okładają się pałkami po głowach. To konkurencja dwóch ośrodków władzy, który lepiej kocha Amerykę - stwierdził w TOK FM amerykanista prof. Włodzimierz Batóg komentując dwie wizyty przedstawicieli Polski z amerykańskimi władzami. We wtorek wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski spotka się z sekretarzem stanu USA Markiem Rubio, a następnego dnia prezydent Karol Nawrocki będzie rozmawiał z Donaldem Trumpem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są cele spotkania prezydenta Karola Nawrockiego z amerykańskim przywódcą Donaldem Trumpem?
- Co planuje zrealizować wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski podczas wizyty w USA?
- Dlaczego amerykanista prof. Włodzimierz Batóg krytykuje polską politykę zagraniczną?
W Stanach Zjednoczonych w tym tygodniu dojdzie do dwóch wizyt przedstawicieli polskich władz niemal w jednym czasie. 3 września prezydent Karol Nawrocki spotka się w Waszyngtonie z Donaldem Trumpem. Z amerykańskim przywódcą ma rozmawiać przede wszystkim o kwestii bezpieczeństwa militarnego i energetycznego Polski. To będzie pierwsza wizyta zagraniczna nowej głowy państwa polskiego. Z kolei we wtorek, wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski spotyka się z sekretarzem stanu USA Markiem Rubio. Szefowie resortów mają wspólnie wręczyć Nagrodę Solidarności im. Lecha Wałęsy w Miami na Florydzie. Szef polskiej dyplomacji podczas tej wizyty ma także w planach spotkania z amerykańskimi politykami, zarówno Republikanami, jak i Demokratami.
Jak oceniał w "TOK 360" amerykanista prof. Włodzimierz Batóg z Uniwersytetu Warszawskiego, to "konkurencja dwóch ośrodków władzy, który lepiej kocha Amerykę". - Wszystko jest skierowane na rynek wewnętrzny, na użytek polskiego wyborcy, a nie na podtrzymywanie stosunków amerykańsko-polskich - stwierdził. Według niego "trudno powiedzieć", kto wygrywa tę konkurencję. - Powiem może nieparlamentarnie, ale obydwie strony okładają się pałkami po głowach. Jedna drugiej próbuje udowodnić, że jest lepsza - powiedział rozmówca Krzysztofa Horwata.
Sikorski "ma wyraźne ambicje prezydenckie"
Prof. Batóg odniósł się do nagrania, które w mediach społecznościowych zamieściła Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. Uznał je za "pełne wyższości" i "irytujące". Wicepremier i szef MSZ na krótkim filmie zwraca się do prezydenta Karola Nawrockiego w związku z ich wizytami w USA. Jak mówi, Rada Ministrów "przyjęła stanowisko, by ułatwić pracę" Nawrockiemu.
- Pan minister Sikorski ma wyraźne ambicje prezydenckie i on tego nie ukrywa. W związku z tym mam niestety wrażenie, że jego polityka i aktywność medialna nie jest podporządkowana polskiej racji stanu, tylko zupełnie czemu innemu - powiedział gość TOK FM.
"To jest bardzo krótkowzroczne i samobójcze"
Ekspert z UW był pytany, jak dwugłos w Polsce w sprawach amerykańskich jest odbierany za Oceanem.
- Ambasada amerykańska oczywiście te wpisy czyta, kataloguje komentarze i sporządza z tego notatki, które idą do Waszyngtonu. Jeżeli odbywa się jakieś ważne wydarzenie, to bierze się pod uwagę to, co ambasada wysyła i zaprasza się gości według klucza, który gwarantuje powodzenie tego, co się chce osiągnąć. Jeśli te notatki pokazują, że strona w jakiś sposób mówi co innego i nie zgadza się to z celem wydarzenia, to po prostu nic z tego nie będzie - wyjaśniał amerykanista.
- Taka polityka zagraniczna, obojętnie czy w wykonaniu Pałacu Prezydenckiego czy położonego niedaleko budynku przy ulicy Szucha (Ministerstwo Spraw Zagranicznych - red.) jest po prostu dla Polski zabójcza - uważa prof. Włodzimierz Batóg. - Dlatego, że Stany Zjednoczone nie będą chciały zrobić z Polską nic, ponieważ widzą wyraźnie, że stronie polskiej nie zależy na tym, aby ani Ameryka, ani Polska osiągnęła jakiś sukces międzynarodowy. Tylko Polsce zależy na tym, żeby pokazać, kto jest lepszy w stosunkach polsko-amerykańskich - mówił ekspert. - To jest bardzo krótkowzroczne i samobójcze - skwitował.