,
Obserwuj
Świat

Polska wyda Wołodymyra Ż? "Niech się Niemcy gonią"

tokfm.pl
2 min. czytania
13.10.2025 13:43

- To się wszystko się "kupy nie trzyma" - tak zatrzymanie w Polsce Wołodymyra Ż. ocenił w TOK FM Bartosz Wieliński z "Gazety Wyborczej". Ukrainiec jest podejrzany o wysadzenie gazociągu Nord Stream 2. 

fot. Marysia Zawada/REPORTER/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Niemcy domagają się ekstradycji Wołodymyra Z.?
  • O co jest podejrzany zatrzymany w Polsce obywatel Ukrainy?
  • Dlaczego Bartosz Wieliński ma wątpliwości w sprawie zatrzymania go w Polsce?

Wołodymyr Ż., podejrzewany przez Niemcy o udział w wysadzeniu gazociągu Nord Stream, został zatrzymany w Pruszkowie. Mężczyzna był poszukiwany europejskim nakazem aresztowania, wydanym przez Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Karlsruhe, w związku z podejrzeniem sabotażu konstytucyjnego, zniszczeniem mienia oraz zniszczeniem rurociągu Nord Stream 2.

- Nie mogę uwierzyć w to, że osoby zaangażowane w tak śmiałą, niebezpieczną, wymagającą wielkich przygotowań i nakładów, operację o tak gigantycznych strategicznych skutkach mieszkały sobie potem spokojnie we Włoszech czy w Polsce, nie zmieniając nazwisk - wskazał w "Poranku TOK FM" Bartosz Wieliński z "Gazety Wyborczej".

Jak mówił, to mu się "po prostu nie mieści w głowie", żeby "ludzie, którzy wynajęli jacht, popłynęli tym jachtem na środek Bałtyku i zeszli na dno, założyli na gazociągu ładunki wybuchowe, wysadzili to wszystko, byli tak łatwi do wykrycia na terenie naszego kraju".

"Niech się Niemcy gonią z tym"

Rozmówca Dominiki Wielowieyskiej podkreślił, że po takiej operacji "ludzie znikają, ślad się urywa". - A tutaj ludzie się rozpłynęli, potem wypływają w Polsce. Nie trzyma się, to się wszystko przysłowiowej kupy. I niech się Niemcy gonią z tym - dodał. 

Gość TOK FM wskazał, że "właściwie ktoś zrobił Niemcom przysługę, wysadzając tę haniebną rurę". - Ponieważ ten gazociąg to było przekleństwo dla Niemiec i dla Europy, po prostu kajdanki, którymi wiązaliśmy się z Rosją - podkreślił.

Zaznaczył, że zamysł budowy gazociągu  był "obrzydliwy i skandaliczny". - Zrobić wielki skok na pieniądze, brać taniej rosyjski gaz i potem go sprzedawać innym krajom i samemu się na tym tanim rosyjskim gazie jeszcze upaść - dodał.

Wybuchy na Nord Stream

Do zniszczenia trzech z czterech nitek Nord Stream 1 i Nord Stream 2, przeznaczonych do transportu gazu ziemnego z Rosji do Niemiec, doszło 26 września 2022 roku (ponad siedem miesięcy po wybuchu pełnoskalowej rosyjskiej agresji na Ukrainę) na głębokości około 80 metrów, na dnie Bałtyku. Według niemieckiej prokuratury osoby odpowiedzialne za zniszczenie gazociągu skorzystały z jachtu, który wypłynął z portu w Rostocku. Łódź mieli wynająć od niemieckiej firmy na podstawie fałszywych dokumentów tożsamości i z pomocą pośredników. Według śledczych nurkowie przymocowali do nitek rurociągów co najmniej cztery ładunki wybuchowe, a po akcji zostali odebrani przez kierowcę i zawiezieni do Ukrainy.

Źródło: TOK FM