Problemy na przejściach z Białorusią. "Poza granicami około 1,3 tys. polskich pojazdów"
Kolejki samochodów do przejść z Białorusią, gdzie wznowiono ruch graniczny. Jak mówił w TOK FM wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Wiesław Szczepański, otwarcie granicy to "też kwestia dotycząca troski o przedsiębiorców, którzy znajdują się na terenie Białorusi".
Problemy na przejściach z Białorusią. "Poza granicami około 1,3 tys. polskich pojazdów"
Jak relacjonuje reporterka TOK FM, około 400 tirów i 100 aut osobowych stoi w kolejkach do przejść granicznych z Białorusią w Koroszczynie i Terespolu w województwie lubelskim. O północy ze środy na czwartek został częściowo przywrócony ruch graniczny z Białorusią. W sumie otwartych jest pięć przejść granicznych z Białorusią - trzy kolejowe (Kuźnica Białostocka-Grodno, Siemianówka-Swisłocz, Terespol-Brześć) i dwa drogowe Terespol-Brześć, Kukuryki-Kozłowicze; z oddziałem celnym w Koroszczynie).
- Ćwiczenia "Zapad" nie były jedynym elementem zamknięcia granicy. To również wojna hybrydowa i migranci, którzy próbują tę granicę sforsować oraz inne rzeczy związane z bezpieczeństwem - tłumaczył w "Poranku TOK FM" wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Wiesław Szczepański. Jak uzupełnił, to też "kwestia dotycząca troski o przedsiębiorców, którzy znajdują się na terenie Białorusi".
Dopytywany przez Karolinę Lewicką, czy chodzi o naszych przedsiębiorców, czy o to, że chiński eksport drogą lądową szedł przez granice do Europy, odpowiedział krótko: "Chyba naszych przedsiębiorców".
- Poza granicami znajduje się według naszej wiedzy około 1,3 tys. polskich pojazdów. Nie mówię, że to są polscy kierowcy, dlatego że to głównie kierowcy narodowości białoruskiej, ukraińskiej. Ale to są przedsiębiorcy, którzy świadczą usługi na terenie Polski, są tutaj zarejestrowani, są polskimi podmiotami - podkreślił gość "Poranka TOK FM".
Źródło: TOK FM