"Putin się rozbestwił", przyspieszają prace nad murem dronowym. "Polska ma ogromne środki"
Przyspieszają prace nad pomysłem stworzenia tzw. muru dronowego. To unijna inicjatywa, która ma zapewnić bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO przed zagrożeniem ze strony Rosji. - Putin nie staje się panem świata i Europa stanie naprzeciwko niego. Przy czym nie mówię tutaj o żadnych działaniach wojennych, tylko o działaniach obronnych - mówił w TOK FM europoseł Bartosz Arłukowicz z KO.
Z tego artykułu dowiesz się:
- "Mur dronowy" ma powstać na wschodniej flance NATO, także w Polsce;
- Jak mówił w TOK FM europoseł Bartosz Arłukowicz z KO, "Putin się rozbestwił, czerwone dywany u Trumpa pozwoliły prezydentowi Rosji myśleć, że staje się panem świata". - Nie, nie staje się panem świata i Europa stanie naprzeciwko niego - podkreślił.
- W ramach unijnych środków można zbudować więcej niż jedynie ochronę przeciwdronową, uważa z kolei Marek Sawicki z PSL.
- Postrzegamy mur dronowy jako element większego przedsięwzięcia, które nazywamy obecnie Strażą Wschodniej Flanki - powiedział Kubilius, podkreślając, że działania te mają na celu wzmocnienie ochrony państw członkowskich położonych na wschodniej flance UE.
- Putin się rozbestwił, czerwone dywany u Trumpa pozwoliły prezydentowi Rosji myśleć, że staje się panem świata. Nie, nie staje się panem świata i Europa stanie naprzeciwko niego. Przy czym nie mówię tutaj o żadnych działaniach wojennych, tylko o działaniach obronnych. Mur jest jedną z takich inicjatyw - skomentował w TOK FM europoseł Bartosz Arłukowicz z KO.
"Polska ma "ogromne środki z programu SAFE"
Kubilius dodał, że szerszy projekt będzie składał się z trzech komponentów - oprócz powietrznego, także naziemnego oraz morskiego. W przypadku tego ostatniego, jak powiedział Kubilius, chodzi o gotowość na wszelkie możliwe prowokacje nadchodzące od strony morza. Jak zastrzegł jednak komisarz realizacja projektu będzie wymagała stworzenia kompleksowego europejskiego instrumentarium finansowego. Decyzje w tej sprawie mają jednak należeć do przywódców państw członkowskich oraz Ukrainy.
Zdaniem Marka Sawickiego z PSL, Polska ma "ogromne środki z programu SAFE, a także także przeniesione środki z KPO również na infrastrukturę obronną". - Z tych pieniędzy można zbudować nie tylko potężną osłonę przeciwdronową, ale także przebudować polską armię tak, żeby była gotowa do obrony przed ewentualnym atakami - zapewnił w rozmowie z TOK FM.
Wiadomo, że istotnym elementem ma być także nowy program finansowania przemysłu obronnego, tzw. EDIP (ang. European Defense Industry Program). Negocjacje nad odpowiednim rozporządzeniem są na finiszu i mają zakończyć się na początku października. Ma on umożliwić realizację przedsięwzięć o charakterze regionalnym, które zyskają status wspólnego interesu europejskiego.
W ramach EDIP pojawić ma się również nowe rozwiązanie prawne, które ma stanowić podstawę prawną dla państw członkowskich, chcących uczestniczyć wspólnie w regionalnych projektach. Dzięki temu możliwe będzie m.in. sprawniejsze przeprowadzanie procedur zakupowych, a także korzystanie z ulg, np. zwolnień z podatku VAT.
Komisja Europejska przyznała Polsce największą część z puli 150 mld euro pożyczek na obronę SAFE. Z kwotą w wysokości 43,7 mld euro Polska będzie największym beneficjentem programu. W dalszej kolejności są Rumunia, Francja i Węgry, które mają otrzymać po ponad 16 mld euro.
Do udziału w programie SAFE zgłosiły się wszystkie tzw. kraje przyfrontowe.
Źródło: TOK FM, PAP