,
Obserwuj
Świat

Strzelanina na popularnej plaży w Australii. Są ofiary

PAP, MSZ-M/tokfm.pl
2 min. czytania
14.12.2025 12:00

W Sydney doszło do dramatycznych wydarzeń na plaży Bondi. Nie żyje 11 osób oraz jeden z zamachowców. Drugi z napastników, którzy otworzyli ogień do świętujących Chanukę, został ranny. Jest w rękach policji.

wydarzenia w Sydney
wydarzenia w Sydney
fot. DAVID GRAY/AFP/East News

W niedzielę co najmniej dwóch uzbrojonych mężczyzn zaatakowało ludzi zebranych na plaży Bondi w australijskim Sydney. Członkowie australijskiej społeczności żydowskiej obchodzili tam pierwszy dzień święta Chanuki.

Liczba ofiar rośnie. Rany od strzałów poniosło jeszcze kilkanaście osób, w tym dwóch policjantów. Jak przekazały lokalne władze, sama strzelanina trwała ok. 10 minut. Jeden ze świadków twierdzi, że widział dwóch zamachowców ubranych na czarno, którzy stali na pomoście niedaleko miejsca, gdzie odbywało się żydowskie święto Chanuka. Na nagraniach słychać kilkanaście strzałów i krzyki. Osoby, którym udało się uciec, relacjonowały, że w wielu miejscach piasek był mokry i czerwony od krwi. 

Wydarzenia skomentował minister spraw zagranicznych Izraela Gideon Saar: "Oto skutki antysemickich ataków na ulicach Australii w ciągu ostatnich dwóch lat, wraz z antysemickimi i podżegającymi hasłami »globalizacji intifady«. Dziś te (wezwania) się spełniły" - oznajmił szef izraelskiego MSZ, cytowany przez agencję Reutera.

Prezydent Izraela Icchak Hercog wezwał rząd Australii do walki z "ogromną falą antysemityzmu", która, jak powiedział, "nęka australijskie społeczeństwo".

Premier Australii Anthony Albanese nazwał ten atak "szokującym i niepokojącym". Szef rządu zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

"Rząd Australii otrzymał liczne sygnały ostrzegawcze"

Minister spraw zagranicznych Izraela Gideon Saar oświadczył w niedzielę po ataku w Sydney, w którym zginęło co najmniej dziewięć osób i jeden z zamachowców, że przed tym zamachem do rządu Australii docierały liczne sygnały ostrzegawcze. Saar zasugerował, że zostały one zlekceważone.

Policja ostrzegła, że w okolicy zdarzenia występuje zagrożenie wybuchem. Pirotechnicy starają się rozbroić improwizowany ładunek wybuchowy.

Rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał, że resort nie ma żadnych informacji, aby w ataku na plaży Bondi w Sydney w Australii ucierpieli polscy obywatele.

Źródło: PAP, TOK FM