"Putin po przegranym secie chce wygrać kolejnego gema". Gen. Stróżyk o oblężeniu Sołedaru
Zdjęcia satelitarne opublikowane w środę i czwartek pokazują, że siły rosyjskie prawdopodobnie kontrolują większość, a być może cały obszar Sołedaru i prawdopodobnie wyparły siły ukraińskie z zachodnich obrzeży tej miejscowości. Na obrzeżach Sołedaru na wschodzie Ukrainy nadal walczą oddziały ukraińskiej armii - powiedział w piątek stacji CNN Taras Berezowec, kapitan sił specjalnych ukraińskiej armii, stacjonujący w położonym w obwodzie donieckim Bachmucie.
Generał Jarosław Stróżyk mówił w TOK360, że z punktu widzenia całej wojny zdobycie przez Rosję Sołedaru nie ma większego znaczenia. - Miasto nie ma znaczenia strategicznego w rozumieniu lokalizacji. Dla Rosjan może być istotne jako jeden z pierwszych sukcesów od lutego zeszłego roku. To jest niepokojące. Można powiedzieć, używając tenisowego porównania, że Putin po przegranym secie chce wygrać gema w kolejnym - podkreślał wiceprezes Fundacji Stratpoints.
Były attaché obrony w Stanach Zjednoczonych i były zastępca szefa zarządu wywiadu w Kwaterze Głównej NATO w Brukseli dodał, że upadek Sołedaru może źle wpłynąć na morale ukraińskiej armii. - I może odwrócić szalę na stronę Rosji – wskazał gość TOK FM.
Z drugiej strony, zdaniem Stróżyka, Ukraińcy muszą ważyć swoje siły. - Przy całym szacunku dla każdego miasta, nie może bronić wszystkich, nawet najmniejszych. Ukraina przygotowuje się na gorsze ataki, nie może skoncentrować wszystkie na Donbasie. Mogą nastąpić kolejne ataki z północy na Kijów. To są strategiczne elementy, tam trzeba skupić siły i sprzęt z Zachodu - mówił Jarosław Stróżyk.
Sołedar i sąsiadujący z nim Bachmut to obecnie, według wielu ekspertów, miejsce najkrwawszych walk w Ukrainie. Jak poinformowało ukraińskie wojsko w ciągu ostatnich 24 godzin Rosjanie ostrzelali okolice Bachmutu ponad 200 razy.