,
Obserwuj
Świat

"Bajki o żelaznym wilku". Petr Pavel nie wciągnie Czech bardziej w wojnę. Ale ma ważną rolę do odegrania

2 min. czytania
29.01.2023 10:39
Znając Czechów i ich wsobność, myślałem, że ta sprawa będzie mało znacząca. Dochodzę jednak do wniosku, że się myliłem. Czechów bardzo interesuje kwestia bezpieczeństwa światowego i rosyjskiej agresji. Oczekują od swoich polityków jasnej i proeuropejskiej postawy - mówił w TOK FM Jakub Medek, odnosząc się w ten sposób do zwycięstwa Petro Pavela w wyborach prezydenckich.
|
|
fot. Petr David Josek / AP Photo

Po przeliczeniu głosów ze 100 proc. obwodowych komisji wyborczych podano, że nowym prezydentem Czech będzie Petr Pavel. Na byłego wysokiej rangi dowódcę czeskiej armii i szefa Komitetu Wojskowego NATO padło 58,32 proc. głosów. Na Babisza głosowało 41,67 proc. Pavel dostał prawie milion głosów więcej niż jego konkurent. Frekwencja wyniosła 70,25 proc. Jak tłumaczył w TOK FM Jakub Medek, dziennikarz naszego radia i ekspert od spraw naszych południowych sąsiadów, Czesi mieli już dość chaosu i niestabilności, z których znany był odchodzący prezydent Milosz Zeman. - On często nadużywał nieprecyzyjności czeskiej konstytucji w kwestii swoich kompetencji. Długo nie zabierał też jasnego stanowiska w sprawie Rosji i Chiny. To męczyło ludzi - wskazał Medek.

Dodał, że zaskoczyło go to, jak dużą rolę w kampanii wyborczej odegrała kwestia wojny w Ukrainie. - Znając Czechów i ich wsobność, myślałem, że ta sprawa będzie mało znacząca. Dochodzę jednak do wniosku, że się myliłem. Czechów bardzo interesuje kwestia bezpieczeństwa światowego i rosyjskiej agresji. Oczekują od swoich polityków jasnej i proeuropejskiej postawy - podkreślał gość niedzielnego Poranka w Radiu TOK FM.

Jednakże, jego zdaniem, wybór na prezydenta byłego generała nie zmieni znacząco zaangażowania Czech w kwestie wojny. - Głowa państwa ma u naszych południowych sąsiadów ograniczone i czysto reprezentacyjne kompetencje. Nawet mniejsze iż jego odpowiednik w Polsce. Prezydent po prostu niewiele może. Dlatego te opowieści Babisza, że Pavel wciągnie Czechy bardziej w wojnę, to są zwykłe bajki o żelaznym wilku - opowiadał Medek.

Gość TOK FM dodał, że czeski rząd wykazuje i tak mocno proukraińską postawę, organizując choćby szkolenia dla tamtejszych wojsk z obsługi zachodniego sprzętu. - Dlatego Pavel będzie głównie symbolem. On konsekwentnie krytykuje brak zaangażowania Zachodu przeciwko Rosji. Będzie dawał Czechom poczucie bezpieczeństwa, że u władzy jest człowiek z kontaktami z NATO, którego postawa zawsze była jednoznaczna - podkreślał ekspert.