,
Obserwuj
Świat

Macron dostał w Chinach "ładne słowa i jedną obietnicę". "Zdenerwowała Rosję"

2 min. czytania
07.04.2023 06:30
Pokój to ratowanie twarzy Putina i tego, co jest po jej drugiej stronie. Rosjanie utknęli w Ukrainie i nie wiedzą, jak z tego wszystkiego wyjść. Pokój w tej chwili jest przysługą dla Rosji - ocenił w TOK FM Jerzy Marek Nowakowski.
|
|
fot. Ng Han Guan / AP Photo

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz prezydent Francji Emmanuel Macron odbywają wizytę w Chinach. Rozmowy w Państwie Środka dotyczą głównie wojny w Ukrainie, choć Macron zabrał ze sobą też przedstawicieli francuskiego biznesu.

Jak ocenił w TOK FM Jerzy Marek Nowakowski, prezydent Francji otrzymał głównie 'ładne słowa i jedną obietnicę'. – W sumie ciekawą, która zdenerwowała samą Rosję. Mianowicie Xi Jinping wziął pod uwagę telefon do Wołodymyra Zełenskiego. Obaj panowie zaapelowali też o pokój w Ukrainie. Rosjanie od razu się odezwali, że oni ten pokój kochają, ale Ukraina wcale go nie chce. Więc to taki zgrzyt – komentował historyk, prezes Stowarzyszenia Euro-Atlantyckiego oraz były ambasador RP na Łotwie i w Armenii.

Jak dodał, Chiny są dla Rosji 'kołem ratunkowym'. – Pokój to ratowanie twarzy Putina i tego, co jest po drugiej stronie. Rosjanie utknęli w Ukrainie i nie wiedzą, jak z tego wszystkiego wyjść. Pokój w tej chwili jest przysługą dla Rosji, mimo tego, że Ukraina też jest potwornie wyczerpana – wskazał rozmówca Agnieszki Lichnerowicz.  

"Zachód jak stara ciotka"

Prowadząca i jej gość zastanawiali się też, w jaki sposób Europa powinna podchodzić do stosunków z Chinami. – Mamy nad nimi przewagę. Bez współpracy z nami, bez naszych technologii, oni cofną się w rozwoju – ocenił ekspert.

Jednak od razu dodał, że świat na tyle się zmienił, iż potrzebna jest walka o solidarność Zachodu jako całości. – Zarówno my, jak i Amerykanie jesteśmy za słabi, żeby robić coś w tym względzie samemu. (…) Jako Zachód zachowujemy się jak stara ciotka, która leży na majątku i z nikim nie chce się dzielić. To jest fakt. Choć chyba pomału mądrzejemy. Powinniśmy być wdzięczni Władimirowi Putinowi, że pomału budzi nas z tego miłego i ciepłego snu o świecie bez historii – podsumował Jerzy Marek Nowakowski.