,
Obserwuj
Świat

Silvio Berlusconi nie żyje. Były premier Włoch miał 86 lat

oprac. UA tokfm.pl
2 min. czytania
12.06.2023 10:50
Silvio Berlusconi nie żyje. Miliarder, magnat medialny i trzykrotny premier Włoch miał 86 lat. Informację o jego śmierci przekazała włoska agencja informacyjna ANSA. Polityk od dawna zmagał się problemami zdrowotnymi. Ostatnio trafił do szpitala z powodu problemów kardiologicznych.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Silvio Berlusconi urodził się 29 września 1936 roku w Mediolanie. Był absolwentem prawa. Podczas studiów utrzymywał się ze śpiewania i występował na promach wycieczkowych, pływających po Morzu Śródziemnym. Później zajął się sprzedażą bezpośrednią, a następnie pracą w agencji nieruchomości.

W latach 70. zaangażował się w stworzenie własnej telewizji kablowej Telemilano, a po kilku latach powołał do istnienia Canale 5, pierwszą ogólnokrajową prywatną telewizją we Włoszech. Nie poprzestał na tym, tylko wciąż rozwijał swoją firmę. Wkrótce kierował holdingiem Fininvest, a także imperium medialnym Mediaset.

Trzykrotny premier Włoch

Uznany został przez magazyn 'Forbes' za jedną z najbardziej wpływowych ludzi na świecie. W 2009 roku znalazł się na 12. miejscu. Majątek jego rodziny oszacowano na 9,4 mld dolarów.

Jego pozycja w kraju była już mocno ugruntowana. Trzykrotnie piastował stanowisko szefa Rady Ministrów (pierwszy raz w 1994 roku, a ostatni w 2008 roku). Jednak jego ostatnia kadencja skończyła się dymisją po trzech latach urzędowania. To efekt głośnych seksskandali z premierem w roli głównej.

Skandale i inne kontrowersje

Afera 'bunga bunga' i seks z nieletnią seksworkerką, o który został oskarżony w 2011 roku mocno nadszarpnęły jego pozycję. Sąd skazał go na karę siedmiu lat pozbawienia wolności i dożywotni zakaz pełnienia funkcji publicznych i choć ostatecznie został uniewinniony, został już zepchnięty na margines polityki.

'Opalony' Barack Obama 

Berlusconi zasłynął również z niefortunnych wypowiedzi. Skrytykowany przez niemieckiego europosła Martina Schulza, odgryzł się, że polityk ten 'mógłby zagrać rolę kapo'. Baracka Obamę nazwał opalonym, bronił także inwazji Rosji na Ukrainę, mówiąc, że 'Władimir Putin chciał tylko zastąpić rząd Wołodymyra Zełenskiego przyzwoitymi ludźmi'.

Mimo kontrowersji i ujawnionych orgii wciąż cieszył się sporym poparciem wśród Włochów. Wprawdzie teka premiera była już poza jego zasięgiem, ale wybierany był do Parlamentu Europejskiego, a także do Senatu. Ostatnio zasiadał w Izbie Wyższej.

Problemy zdrowotne

Na początku kwietnia Berlusconi trafił na oddział intensywnej terapii. Na początku maja 86-letni polityk pokazał się światu tuż po wyjściu ze szpitala. Podczas konferencji wspominał początki partii Forza Italia, z którą  zwyciężał wybory. 'Forza Italia jest dla nas jak świecka religia, religia wolności. Nikt nie zdoła nas pokonać' - zapewniał. 

Miliarder przywołał również wypowiedź partnerki Marty Fasciny: Pracowałeś dużo, angażujesz się bardzo, by uratować naszą demokrację i naszą wolność.

Sylvio Berlusconi półtora roku temu doznał poważnych komplikacji związanych z infekcją COVID-19. W 2016 roku przeszedł operację serca, trzy lata później konieczny był kolejny zabieg tym razem dotyczący niedrożności jelit. W latach 90. zmagał się też z rakiem prostaty. Jak podają włoskie media mężczyzna w szpitalu w Mediolanie. W maju i czerwcu spędził w placówce medycznej aż 45 dni.