Chiny wkroczą w konflikt Izraela i Autonomii Palestyńskiej? "Pekin chce wypełniać luki po Rosji"
W poniedziałkowej akcji w Dżeninie Izrael użył dronów do zaatakowania celów oraz rozmieścił setki żołnierzy w tym mieście. To działania, które jak określiła agencja AP, przypominają zakrojone na szeroką skalę operacje wojskowe przeprowadzone podczas drugiej intifady dwie dekady temu.
Agencja Reutera przypomina, że siły izraelskie regularnie przeprowadzają operacje w Dżeninie, w północnej części Zachodniego Brzegu, gdzie palestyńskie organizacje, w tym Hamas i Islamski Dżihad, mają setki uzbrojonych bojowników. Minister obrony Izraela Joaw Galant poinformował, że poniedziałkowa operacja wojskowa, którą Siły Obronne Izraela (IDF) przeprowadzają w Dżeninie na Zachodnim Brzegu "przebiega zgodnie z planem". Tymczasem władze Autonomi Palestyskiej przekazały, że liczba ofiar śmiertelnych w wyniku akcji izraelskiego wojska w tym mieście wzrosła do dziesięciu.
- To największa taka operacja w tym miejscu od 20 lat – przyznawał w TOK360 Jakub Katulski, politolog, kulturoznawca i autor bloga oraz podcastu "Stosunkowo Bliski Wschód".
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Ekspert wyjaśniał, że Izrael chce przechwycić broń, która znajduje się w posiadaniu Palestyńczyków, a także zatrzymać jak najwięcej bojowników. Gość Wojciecha Muzala dodał jednocześnie, że takie działanie Tel Awiwu może się spotkać z odpowiedzią strony palestyńskiej. – Możemy spodziewać się dalszej eskalacji. Nawet na tym najniższym poziomie, kiedy ludność cywilna dokonuje wzajemnych aktów przemocy – ostrzegał Katulski.
Wojciech Muzal dopytywał, jaką rolę w konflikcie izraelsko-palestyńskim mogą odegrać Chińczycy, którzy ostatnio ogłosili, że byliby zainteresowani mediowaniem między stronami.
– Xi Jinping powiedział Mahmudowi Abbasowi, że Pekin popiera palestyńskie działania niepodległościowe. Z drugiej strony premier Izraela Benjamin Netanjahu nie widzi tu roli Chin albo nawet wolałby, żeby oni się w ten konflikt nie wtrącali. Z drugiej strony, Pekin chce być politycznie obecny w regionie i niejako rzuca wyzwanie USA. Może też wypełniać luki po osłabionej wojną w Ukrainie Rosji – podsumował ekspert.
Samochód wjechał w tłum ludzi w Tel Awiwie. Wielu rannych jest w stanie cięzkim