Rosjanie atakują. To odwet za obwód kurski? "Zaczęli się otrząsać"
Od poniedziałku trwają poszukiwania rosyjskiego drona, który w poniedziałek o świcie wleciał na terytorium Polski. W tym czasie trwał zmasowany atak rosyjski na ukraińskie miasta. W poniedziałek i we wtorek w związku z sytuacją w Ukrainie polskie wojsko zdecydowało o poderwaniu myśliwców.
Z informacji Defence24.pl wynika, że poszukiwany dron to najprawdopodobniej irański Shahed. Jak mówił w TOK FM Wojciech Kozieł, w ostatnich nalotach w Ukrainie Rosja mogła wykorzystać nawet 200 takich maszyn. - Na początku wojny wiele osób się zastanawiało, jak wyglądają na przykład tureckie drony Bajraktar - są wielkości małego samolotu. Shahedy mają rozpiętość około 2-2,5 metra. To takie duże pociski ze skrzydłami - wyjaśnił ekspert z Defence24.pl.
Ukraiński kontratak. I spóźniona reakcja
Celem ostatnich działań Rosjan jest "wyczerpywanie zdolności ukraińskich w zakresie obrony przeciwlotniczej". Zwłaszcza przed zimą.
- Na przestrzeni ostatnich dwóch lat Rosja intensyfikowała swoje działania przed zimą, żeby osłabić infrastrukturę krytyczną: elektrownie, elektrociepłownie. Można się spodziewać, że te ataki będą się powtarzać w najbliższych dniach czy tygodniach - stwierdził gość Filipa Kekusza.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Dziennikarz pytał, czy obserwowana ostatnio aktywność Rosjan może mieć związek z trwającą ofensywą Ukrainy na rosyjskich terenach. Ukraińcy - przypomnijmy - od 6 sierpnia prowadzą ofensywę w obwodzie kurskim. To pierwsza akcja zbrojna innego państwa na rosyjskim terytorium od czasu II wojny światowej.
- Widać po Rosjanach, że powoli zaczynają otrząsać się z elementu zaskoczenia, który Ukraińcy zastosowali - zgodził się Kozioł. Jak dodał, pojawiły się informacje o przerzucaniu przez Rosjan wojsk z innych odcinków frontu.
Ukraina będzie bronić obwodu kurskiego?
Czy Ukraińcy twardo będą bronić zdobytych w obwodzie kurskim pozycji? - Scenariusz, w którym Ukraińcy będą starali się okopać w tym terenie, jest jak najbardziej możliwy. Pojawiają się informacje, że planują stworzyć tam fortyfikacje - mówił gość TOK FM. - Cały czas skłaniam się ku teorii, że to działania mające na celu wywarcie na Rosji lepszych ofert podczas negocjacji - dodał.
Kiedy działania na froncie mogą zwolnić? - Pierwsze sygnały będą pod koniec września, można wtedy spodziewać się większych opadów deszczów. Przemieszczenie się zostanie zatem utrudnione. Pojawi się błoto, deszcze mogą obsuwać części terenu, jednostki pancerne będą zmuszone poruszać się największymi drogami, a co za tym idzie, będą wystawione na potencjalny ostrzał i ataki ze strony mniejszych grup czy dronów. Wtedy te działania mogą zwolnić - uważa Wojciech Kozieł z Defence24.pl.