Kraj, w którym nie ma podatku dochodowego. Tak się żyje w Arabii Saudyjskiej
- Arabia Saudyjska zaczyna się otwierać coraz bardziej na turystów.
- Dr Beata Polok, która mieszka w Arabii Saudyjskiej od blisko trzech lat podkreśla, że to kraj, gdzie religia ma wyjątkową pozycję.
- Oceniła przy tym, że życie w Arabii Saudyjskiej jest tańsze niż w Polsce - szczególnie jeśli chodzi np. o produkty spożywcze. Za to droga jest np. edukacja.
- A jacy są Saudyjczycy? - Z jednej strony są bardzo przyjaźni, mili, ale z drugiej jednak nadal odczuwam barierę. Możemy się umówić np. na kawę po pracy, spotkać w wolnym czasie, ale wizyty w domu nie wchodzą w grę - mówiła w TOK FM.
Przez lata zamknięta dla turystów Arabia Saudyjska zaczyna się otwierać, o czym w podkaście "Poza Polską" opowiadała dr Beata Polok. Polka mieszkająca w Dżeddzie podkreślała, że religia w Arabii Saudyjskiej ma cały czas wyjątkową pozycję. Restrykcyjne zasady wyznaczają to, jak powinniśmy postępować - w różnych dziedzinach życia. Jako przykład dr Polok wspomniała chociażby o tym, że w Arabii Saudyjskiej zabroniony jest alkohol.
Saudyjczycy a rynek pracy
W ocenie gościni podkastu wokół Arabii Saudyjskiej narosło w ostatnim czasie wiele mitów. Jeden z nich - jak wskazała - mówi, że kobiety są tam niewidoczne. Polok przyznała, że taka sytuacja miała miejsce jeszcze kilka lat temu, ale w ostatnim czasie się zmienia. - To nie jest tak, że kobiety nie mają żadnych praw. Szereg reform prawnych, wprowadzonych w ostatnich latach, ma na celu głównie wzmocnienie ich pozycji tak na rynku pracy, jak i w rodzinie - zapewniła. Wskazała, że kobiety w Arabii pracują teraz m.in. w sklepach, na lotniskach i w restauracjach.
W tym kontekście przypomniała o projekcie realizowanym pod hasłem "Wizja 2030". - To plan zreformowania kraju do 2030 roku. Polega na odcięciu się trochę od dochodów z ropy naftowej, ale jednym z jego priorytetów jest też właśnie wzmocnienie pozycji kobiet w społeczeństwie i na rynku pracy - podkreśliła w rozmowie z Cezarym Łasiczką dr Polok.
Padwa Północy i polska Toskania podczas jednego weekendu? Da się!
Autor podcastu zwrócił uwagę, że Arabia Saudyjska kojarzy się z bogactwem, olbrzymimi zarobkami i luksusem. Polok przyznała, że taki luksus i bogactwo na ulicach rzeczywiście w pewnych miejscach widać - "tak samo jak na warszawskich ulicach". Mitem - jak mówiła - jest to, iż w Arabii ten luksus jest wszechobecny.
Gościnii podkastu podała też, że na 38 mln osób w Arabii Saudyjskiej większość stanowią Saudyjczycy. Inaczej niż np. w Emiratach, gdzie procent Emiratczyków jest "nikły" w stosunku do obcokrajowców, którzy wykonują gorzej płatne prace. - Tyle, że teraz tu [w Arabii Saudyjskiej - red.] też można zaobserwować proces saudyzacji, czyli zachęcania Saudyjczyków, by weszli na rynek pracy i podejmowali się pracy, która wcześniej należała głównie do emigrantów z Indii, Bangladeszu i Pakistanu. Mamy więc Saudyjczyków, którzy pracują w sklepie, na uniwersytetach, w szkołach, administracji i zarabiają porównywalnie do np. polskich zarobków - opowiadała Polka mieszkająca w Dżeddzie.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >
'Pracodawca ma szereg obowiązków'
Beata Polok powiedziała, że życie w Arabii Saudyjskiej jest tańsze niż w Polsce - szczególnie jeśli chodzi np. o produkty spożywcze.
Inna rzecz, jak wskazała, że pracodawca saudyjski ma też szereg obowiązków, które musi spełnić. W tym np. zapewnić mieszkanie pracownikom - jeżeli tego nie zrobi, to pracownik ma doliczane dodatkowe pieniądze do wypłaty. - Jest dodatek dla dzieci. Są dodatki transportowe - na dojazd do pracy. Na pewno, jeśli chodzi o zarobki, to też jest coś, co przyciąga tu wielu obcokrajowców. Tym bardziej, że nie ma np. podatku dochodowego - opisywała.
Dopytywana o system ochrony zdrowia, odparła, że jest to "jedna z lepszych rzeczy w Arabii Saudyjskiej". - Jest na bardzo wysokim poziomie. Mamy szereg specjalistów, są prywatne kliniki, gdzie w zasadzie z dnia na dzień można się umówić się na wizytę - odpowiedziała.
Zapewniła przy tym, że USG czy nawet bardziej specjalistyczne badania są robione od ręki, a leki bezpłatne - po wystawieniu recepty. - Martwić trzeba się tylko o to, żeby nie było za gorąco - żartowała dr Polok.
'Wizyty w domu nie wchodzą w grę'
Polka widzi też jednak minusy życia w Arabii Saudyjskiej. - Mimo wszystko nie czujemy się tu jak w domu. Jest też strach, na ile stabilna jest praca, bo kontrakty - mam roczny - powodują, że nie można robić zbyt dalekosiężnych planów - zastrzegła.
Wskazała także na kwestie relacji między Saudyjczykami a emigrantami. - Z jednej strony są bardzo przyjaźni, mili, ale z drugiej jednak nadal odczuwam barierę. Możemy się umówić np. na kawę po pracy, spotkać w wolnym czasie, ale wizyty w domu nie wchodzą w grę - dodała. Przyznała przy tym, że mimo blisko trzech lat spędzonych w Arabii, jeszcze nie odwiedziła saudyjskiego domu.
W jej ocenie wiele do życzenia pozostawia też system edukacji, tym bardziej, że arabskie szkoły są darmowe tylko dla Saudyjczyków. - Szkoły międzynarodowe - brytyjska, amerykańska, hiszpańska, niemiecka, francuska - są jednak płatne. Przy czym to wydatek rzędu ok. 100 tys. zł rocznie - skwitowała w TOK FM.
Chcieli zadziwić świat, ale mają kłopoty. 'Place budowy skąpane we krwi'