Ilu Polaków może być deportowanych z USA? Padła liczba
- Deportacje nielegalnych imigrantów z USA mogą dotknąć również Polaków.
- Henryka Mościcka-Dendys, podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych szacowała w TOK FM, że może to dotyczyć nawet 30 tys. Polaków.
- Zwróciła uwagę, że wiele z tych osób może nie mieć ważnych polskich paszportów.
Donald Trump zapowiedział, że na samym początku swojej prezydentury rozpocznie masowe deportacje obcokrajowców nielegalnie przebywających w Stanach Zjednoczonych. Akcja może dotknąć też tysięcy Polaków przebywających w USA. Ilu dokładnie?
- Zakładamy, że to jest maksymalnie kilkadziesiąt tysięcy osób. Nasi konsulowie szacują, że może do 30 tysięcy na terenie całych Stanów Zjednoczonych - mówiła w "Poranku TOK FM" Henryka Mościcka-Dendys, podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.
Polacy będą deportowani z USA?
Wyjaśniała, że "są to osoby takie nietypowe z punktu widzenia naszego wyobrażenia o tym, kto może być nielegalnym migrantem". - To są bardzo często Polacy, którzy wyjechali do Stanów Zjednoczonych jeszcze w latach 90. i nie zadbali o uregulowanie swojego statusu migracyjnego - wyjaśniała rozmówczyni Jacka Żakowskiego. I dodała: "To są osoby, które często nie zdają sobie sprawy, że mają nieuregulowany status migracyjny".
Co latami ukrywał ksiądz Piotr? 'Już nie jesteśmy zdani na łaskę Kościoła'
- To są zwykle osoby, które ciężko pracują i wykonują pożądane, także z punktu widzenia polskiej gospodarki, zawody, to są często wykwalifikowani rzemieślnicy. Osoby, które pracują w sektorze usług - przekonywała Henryka Mościcka-Dendys.
Nielegalni imigranci z Polski w USA. Co z paszportami?
Ale wskazała też na problem, z jakim mogą borykać się tacy imigranci. - Są to osoby, które nie mają też już ważnych polskich paszportów. Więc to, co robią w tej chwili nasze placówki konsularne w Stanach Zjednoczonych, to jest zwrócenie im uwagi na to, że procedura wydania paszportu w przypadku osoby, która ma paszport nieważny albo od wielu lat nie ma żadnego polskiego dokumentu, może chwilę potrwać - zastrzegała gościni TOK FM. Zapewniała, że w konsulatach ustalane będą specjalne dyżury, by obsłużyć zgłaszających się interesantów.
Trump daleko za polską prawicą. 'Jarosław Kaczyński jest innowatorem'
Pytana, czy w takich sytuacjach te osoby mogą trafiać do centrów dla nielegalnych imigrantów, zapewniła, że służby konsularne będą robić wszystko, by tego uniknąć. - Deportacje Polaków ze Stanów Zjednoczonych, z którymi mamy w pewnej liczbie do czynienia corocznie - w pierwszej kadencji prezydenta Trumpa to było mniej więcej 100 osób rocznie - nigdy nie mają takiego dramatycznego przebiegu. Zapewniam, że dochowamy należytej staranności, żeby i tym razem tak nie było - deklarowała.