,
Obserwuj
Świat

Uszkodzony kabel na dnie Bałtyku. Norwegia zatrzymała statek z rosyjską załogą

Marcin Krzemiński, TOK FM
2 min. czytania
31.01.2025 16:57
Norweska straż przybrzeżna zatrzymała w piątek statek, którego załoga jest podejrzewana o udział w uszkodzeniu podmorskich kabli na Bałtyku. Jednostka pływająca pod banderą norweską została zatrzymana w porcie w Tromsoe. Wszyscy członkowie załogi są Rosjanami.
|
|
fot. RUNE STOLTZ BERTINUSSEN / %RUNE STOLTZ BERTINUSSEN/AFP/East News
  • Norwegowie zatrzymali statek, którego załoga jest podejrzewana o uszkodzenie kabli na Bałtyku;
  • Norweskie służby działały na wniosek władz łotewskich;
  • "Każdego dnia w okolicy Gotlandii przepływają setki innych statków. Gdy kabel został zerwany, płynęliśmy z małą prędkością i nie mieliśmy wyciągniętej kotwicy. Nie zrobiliśmy nic złego. Nie uszkodziliśmy kabla" - zapewnia armator jednostki.

O zatrzymaniu statku Silver Dania poinformowała policja regionu Troms. W sprawę została zaangażowana policyjna służba bezpieczeństwa PST.

Funkcjonariusze policji weszli na pokład zatrzymanego statku i rozpoczęli czynności śledcze, w tym zabezpieczanie dowodów i rewizję. Członkowie załogi zostali przesłuchani.

Norweskie służby działały na wniosek władz łotewskich. Rząd w Rydze podejrzewa, że Silver Dania i jej załoga mogą ponosić odpowiedzialność za uszkodzenie podmorskiego połączenia między szwedzką wyspą Gotlandia a Łotwą.

Rosja szykuje nową akcję na Bałtyku? 'O tym się już wprost pisze'

"Nie zrobiliśmy nic złego. Nie uszkodziliśmy kabla"

 

Armator jednostki, regularnie pływającej między Murmańskiem a Petersburgiem, przyznał w rozmowie z norweskim dziennikiem "VG", że jest zaskoczony aresztowaniem. "Każdego dnia w okolicy Gotlandii przepływają setki innych statków. Gdy kabel został zerwany, płynęliśmy z małą prędkością i nie mieliśmy wyciągniętej kotwicy. Nie zrobiliśmy nic złego. Nie uszkodziliśmy kabla" - przekonywał.