Zełenski wyszedł od Starmera z umową. "Będziemy stać u boku Ukrainy tak długo, jak będzie trzeba"
- Ukraiński przywódca Wołodymyr Zełenski przybył do Wielkiej Brytanii po zakończonych fiaskiem rozmowach w USA;
- "Będziemy stać u boku Ukrainy tak długo, jak będzie trzeba" - zapewnił premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer;
- Zełenski poinformował w sobotę późnym wieczorem, że Kijów i Londyn podpisały umowę w sprawie pożyczki, by podnieść zdolności obronne Ukrainy. Ma ona być spłacana z przychodów pochodzących z zamrożonych rosyjskich aktywów;
- W niedzielę w Londynie odbędzie się specjalny szczyt poświęcony Ukrainie, obronności i bezpieczeństwu.
Ukraiński przywódca przybył do Wielkiej Brytanii po zakończonych fiaskiem rozmowach w USA.
Zełenskiego, który w sobotę przybył do Londynu na rozmowy ze Starmerem, Karolem III i europejskimi sojusznikami Kijowa, na Downing Street przywitał tłum zwolenników.
- Mam nadzieję, że słyszał pan to skandowanie na ulicy. To mieszkańcy Wielkiej Brytanii wyszli, by pokazać, jak bardzo pana popierają - powiedział brytyjski premier Zełenskiemu. Zapewnił, że ukraiński lider ma "pełne poparcie" w Wielkiej Brytanii, i mówił o "niezachwianej determinacji" na rzecz osiągnięcia długotrwałego pokoju na Ukrainie.
- Będziemy stać u boku Ukrainy tak długo, jak będzie trzeba - zapewnił w sobotę premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer przed rozmową w Londynie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
Zełenski podziękował Starmerowi za wsparcie, a królowi Karolowi III za zgodę na spotkanie z nim w niedzielę. - Cieszymy się, że mamy takich partnerów i przyjaciół - dodał.
Zełenski: Zawarliśmy z Londynem umowę o pożyczce, będzie spłacana z aktywów Rosji
Spotkanie Zełenskiego ze Starmerem trwało kilkadziesiąt minut. Po rozmowach Starmer odprowadził Zełenskiego do samochodu. Liderzy nie wypowiedzieli się dla mediów.
Dopiero późnym wieczorem prezydent Ukrainy poinformował, że Kijów i Londyn podpisały umowę w sprawie pożyczki, by podnieść zdolności obronne Ukrainy.
"Zasadnicze słowa wsparcia od pana premiera i ważna decyzja: dzisiaj w naszej obecności podpisano umowę kredytową między Ukrainą i Wielką Brytanią. Pożyczka mająca wzmocnić nasze zdolności obronne, która będzie spłacana z przychodów pochodzących z zamrożonych rosyjskich aktywów. Pieniądze będą przeznaczone na produkcję broni na Ukrainie. Właśnie tak jest sprawiedliwie: płacić powinien ten, kto zaczął wojnę" - napisał Wołodymyr Zełenski.
Podziękował narodowi Wielkiej Brytanii i rządowi w Londynie "za wielkie wsparcie od początku tej wojny". "Jesteśmy szczęśliwi, że mamy takich strategicznych partnerów (...)" - podsumował.
Wcześniej o zawarciu umowy powiadomił ukraiński resort finansów. Jak przekazano, umowa o pożyczce opiewa na 2,26 mld funtów (ok. 2,74 mld euro).
'Zełenski zepsuł Trumpowi spektakl'. Jak wybrnie z kłótni w Białym Domu? 'Dwa asy w rękawie'
Kłótnia Trumpa i Zełenskiego
Zełenski przybył w sobotę do Londynu na rozmowy ze Starmerem, Karolem III i europejskimi sojusznikami Kijowa po tym, jak dzień wcześniej fiaskiem zakończyły się jego rozmowy z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Waszyngtonie. Spotkanie w Gabinecie Owalnym na temat perspektyw zakończenia wojny Rosji przeciwko Ukrainie początkowo przebiegało w stosunkowo dobrej atmosferze, ale zakończyło się bezprecedensową kłótnią przed kamerami, w czasie której Trump i wiceprezydent USA J.D. Vance podniesionym głosem zarzucali Zełenskiemu brak wdzięczności i szacunku dla USA.
W rezultacie Trump zerwał rozmowy, a Ukraińcy zostali wyproszeni - przekazało źródło stacji CNN. Planowana wspólna konferencja prasowa Trumpa i Zełenskiego została odwołana, obie strony nie podpisały też mimo zapowiedzi umowy o wspólnej eksploatacji ukraińskich zasobów mineralnych. Zdaniem ekspertów z całego świata fiasko spotkania może wpłynąć na wsparcie udzielane Ukrainie przez USA w trwającej od trzech lat wojnie wywołanej przez Rosję.
Specjalny szczyt w Londynie
W niedzielę w Londynie odbędzie się specjalny szczyt poświęcony Ukrainie, obronności i bezpieczeństwu. Starmer zaprosił na spotkanie kilkunastu europejskich liderów, w tym premiera Polski Donalda Tuska, a także przywódców: Francji, Niemiec, Danii, Włoch, Holandii, Norwegii, Hiszpanii, Finlandii, Szwecji, Czech, Rumunii i Turcji. W rozmowach wezmą udział także sekretarz generalny NATO Mark Rutte, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz szef Rady Europejskiej Antonio Costa.
BBC oceniła w kontekście fiaska rozmów w Białym Domu, że stawka spotkania jest "kolosalna".