,
Obserwuj
Świat

Kuriozalne kulisy decyzji Trumpa? To on miał "doradzić" prezydentowi USA

PAP
2 min. czytania
04.03.2025 16:44
Dziennik "Washington Post" napisał we wtorek, że szerzej nieznany instruktor karate, który jest też dj-em, mógł w istotny sposób wpłynąć na decyzję prezydenta USA dot. dalszej gotowości do podpisania umowy z Ukrainą. Według gazety na postawę prezydenta USA miał wpłynąć internetowy wpis mężczyzny.
|
|
fot. Donald Trump podczas wizyty w Polsce w 2017 roku ( Sławomir Kamiński/ Agencja Wyborcza.pl)

Zmiana miała nastąpić w weekend, kiedy internetowy wpis niejakiego Michaela McCune'a z miasteczka Benson na płd. Arizony niczym lawina przetoczył się przez media społecznościowe w USA. Post, w którym 62-letni mężczyzna podzielił się refleksjami po piątkowej scysji, zawierał też radę, co w jej efekcie powinien zrobić Trump.

W rozmowie z WP McCune stwierdził, na podstawie własnego doświadczenia jako 'wieloletniego praktyka sztuk walki, strategii i filozofii', że prezydent USA i wiceprezydent JD Vance przechytrzyli Zełenskiego, który - zdaniem rozmówcy gazety - próbował odwołać się do emocji Amerykanów.

McCune dodał jednak, że porozumienie o dostępie firm z USA do ukraińskich minerałów zagwarantowałoby zaangażowanie w przemysł wydobywczy tego kraju i w ten sposób powstrzymało dalsze agresywne działania ze strony Rosji. Instruktor karate z Benson opowiedział się za ratowaniem stosunków Waszyngtonu z Kijowem i za dalszym wsparciem dla Ukrainy w wojnie z Rosją.

W rozmowie z WP powiedział, że jego wpis udostępniono tak wiele razy i tak wiele osób zaczęło śledzić grupę, w której go zamieścił, że na pewien czas strona przestała się ładować. Przekazywane przez cały weekend fragmenty posta miały się przetaczać w mediach społecznościowych, aż w końcu w niedzielę dotarły do Trumpa. WP napisał, że kiedy prezydent zaczął przekazywać je dalej z pochlebną reakcją, lawina nabrała nowego rozpędu.

McCune podkreślił w rozmowie z dziennikiem, że jest podekscytowany tym, że prezydent zwrócił uwagę na jego opinię. - Połączył się z umysłami i sercami Amerykanów, zamiast spojrzeć na mnie w stylu: Hej, kim jest ten facet? - powiedział mężczyzna i dodał, że nie wie, jak jego post zwrócił uwagę Trumpa. - Najwyraźniej uznał, że jest to coś na tyle wartościowego, by się tym podzielić. Jestem zaszczycony - stwierdził instruktor karate z Benson.

WP napisał, że mężczyzny nie znają najbardziej prominentni działacze Partii Republikańskiej w Arizonie. McCune przyznał, że w przeszłości głosował na Demokratów, a wiadomości o wojnie w Ukrainie w większości tylko pobieżnie śledził.

Gazeta poinformowała, że Biały Dom nie odpowiedział na prośbę o komentarz w tej sprawie. WP stwierdził natomiast, że decyzja Trumpa o tym, by zacytować w mediach społecznościowych wpis mężczyzny z Arizony, to swoista deklaracja dalszej polityki międzynarodowej USA 'wyrażona głosem instruktora karate z małego miasteczka'.

Posłuchaj podcastu!