Premier Wielkiej Brytanii złożył deklaracje. "Przyspieszymy pomoc wojskową dla Ukrainy"
- Premier Wielkiej Brytanii, Keir Starmer, podkreślił, że plany dotyczące zawarcia zawieszenia broni z Rosją muszą obejmować współpracę ze Stanami Zjednoczonymi;
- Starmer zapowiedział przyspieszenie pomocy wojskowej dla Ukrainy, zaostrzenie sankcji na Rosję oraz poszukiwanie sposobów, by Rosja zapłaciła za wyrządzone Ukrainie szkody;
- Ocenił, że odpowiedź Rosji na propozycję 30-dniowego zawieszenia broni jest niezadowalająca i podkreślił, że trzeba być gotowym do obrony porozumienia pokojowego w Ukrainie.
W wideokonferencji wzięli udział przywódcy i przedstawiciele 25 państw, a także reprezentanci UE i NATO. Polskę reprezentował minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Z Kijowa połączył się także prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Starmer, który zainicjował to spotkanie, zaznaczył, że jego uczestnicy zgodzili się, iż będą wzmacniać zdolności wojskowe Ukrainy, aby kraj ten mógł obronić się przed potencjalną przyszłą agresją Rosji.
- W razie zawarcia pokoju będziemy gotowi jako 'koalicja chętnych' wysłać żołnierzy do Ukrainy, aby pomóc zabezpieczyć ją na ziemi, morzu i w powietrzu - zadeklarował. Premierka Włoch Giorgia Meloni zastrzegła od razu, że w skład ewentualnej misji pokojowej nie wejdą włoscy żołnierze.
Podczas wideokonferencji przywódcy uzgodnili, że w czwartek w Wielkiej Brytanii odbędzie się spotkanie planistów wojskowych z krajów sojuszniczych, aby opracować praktyczne plany dotyczące tego, jak dalej wspierać Ukrainę.
Starmer ocenił, że odpowiedź Rosji na propozycję 30-dniowego zawieszenia broni nie jest zadowalająca.
- Stanowisko wobec Stanów Zjednoczonych nie zmieniło się. Wyraźnie powiedziałem, że należy to zrobić wspólnie z USA. Rozmawiamy z nimi codziennie - powiedział Starmer dziennikarzom po wideokonferencji. Dodał, że jego doradca ds. bezpieczeństwa narodowego wrócił w sobotę z USA. Zaznaczył także, że państwa 'koalicji chętnych' będą dalej wysyłać broń do Ukrainy i zaostrzą sankcje na Rosję, aby zmusić ją do podjęcia negocjacji.
Wraz z końcem spotkania przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen napisała na platformie X, że teraz to Rosja musi pokazać, iż chce takiego zawieszenia broni, które doprowadzi do sprawiedliwego i długotrwałego pokoju.
- Tymczasem będziemy wspierać wzmacnianie Sił Zbrojnych Ukrainy. Ponadto zintensyfikujemy wysiłki na rzecz zwiększania bezpieczeństwa Europy poprzez inicjatywę ReArm Europe - dodała we wpisie.
Agencja Reutera zwróciła uwagę, że brytyjski premier zorganizował wideokonferencję, aby wywrzeć nacisk na Władimira Putina, który do tej pory nie przyjął oferty 30-dniowego zawieszenia broni, wypracowanej podczas spotkania w Dżuddzie przez Amerykanów i Ukraińców. Zdaniem agencji chodziło o zjednoczenie sojuszników Ukrainy w celu wypracowania konstruktywnego modelu wsparcia dla Kijowa, który ma wesprzeć proces pokojowy, czego domagał się od Europejczyków Donald Trump
Koalicja "chętny" państw
Premier Wielkiej Brytanii - obok prezydenta Francja Emmanuela Macrona - jest jednym z bardziej aktywnych w sprawie negocjacji pokojowych w Ukrainie przywódców europejskich. Na początku marca ogłosił powstanie "koalicji chętnych" państw, które będą pilnowały przestrzegania porozumienia pokojowego między Ukrainą a Rosją, jeśli zostanie ono osiągnięte.
Gotowość do wysłania żołnierzy na Ukrainę w ramach misji pokojowej po zawarciu ewentualnej umowy wyraziły jak dotąd właśnie Wielka Brytania i Francja, a także Turcja, Portugalia i Szwajcaria.
Posłuchaj podcastu!