,
Obserwuj
Świat

Zmasowany atak rakietowy Rosji na Ukrainę. Polska poderwała myśliwce

PAP
1 min. czytania
06.04.2025 07:52
Rosja przeprowadziła w niedzielę nad ranem zmasowany atak rakietowy na Ukrainę; w całym kraju ogłaszano alarm powietrzny, a w stolicy, Kijowie, słychać było głośne wybuchy. Mer Witalij Kliczko przekazał wiadomości o rannych oraz licznych pożarach.
|
|
fot. Michal Adamowski/REPORTER / MICHAL ADAMOWSKI/REPORTER

"Wybuchy w stolicy. Działa obrona powietrzna. Pozostańcie w schronach !" - napisał Kliczko w Telegramie.

 

Syreny zawyły w Kijowie dwukrotnie; około godz. 2 (1 czasu polskiego), gdy alarm trwał ok. 2,5 godz., a następnie ok. godz. 5. Wtedy też słychać było eksplozje.

"Pożary odnotowano w dzielnicach Darnycia, Sołomianka i Obołoń. W rejonie Darnycia są ranni. Medycy i inne służby działają na miejscu" - informował Kliczko.

Według kanałów monitoringowych na portalach społecznościowych Rosja zaatakowała Ukrainę rakietami balistycznymi, pociskami manewrującymi odpalonymi przez bombowce strategiczne oraz rakietami z okrętów na Morzu Czarnym.

'Nowa taktyka Rosji'. Co teraz zrobi Trump? 'Otwarto drzwi do kolejnego wielkiego sporu'

Polskie myśliwce poderwane

"W związku z intensywną aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na obiekty znajdujące się między innymi na zachodzie Ukrainy, rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej" - podało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych w niedzielę rano na platformie X.

Dodano, że "zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił wszystkie dostępne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Poderwane zostały dyżurne pary myśliwskie, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości".