,
Obserwuj
Świat

"Rosja jest mocarstwem atomowym w lennie Chin". Gen. Bieniek nie ma wątpliwości

MSZ-M
3 min. czytania
09.04.2025 10:12
Chinom zależy na tym, żeby Federacja Rosyjska była osłabiana, ale nie aż do tego stopnia, by przegrała. Dzisiaj Federacja Rosyjska jest mocarstwem atomowym w lennie Chin - ocenił generał Mieczysław Bieniek w Radiu TOK FM, komentując informacje na temat schwytania Chińczyków przez ukraińskie wojsko.
|
|
fot. GAVRIIL GRIGOROV / GAVRIIL GRIGOROV/AFP/East News

 

  • Ukraińskie wojsko poinformowało o dwóch obywatelach Chin, którzy zostali schwytani w obwodzie donieckim;
  • Gen. Mieczysław Bieniek w TOK FM stwierdził, że ciągłe walki na terenie Ukrainy świadczą o brakach w zaopatrzeniu logistycznym, braku planowania, braku systemu dowodzenia w rosyjskim wojsku;
  • "Chiny współpracują z Federacją Rosyjską, dostarczając im części do systemu uzbrojenia" - podkreślił gen. Bieniek.

 

Armia Ukrainy wzięła do niewoli dwóch obywateli Chin, którzy walczyli po stronie Rosji w obwodzie donieckim. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski we wtorek przekazał, że posiada informacje o większej liczbie obywateli ChRL w jednostkach armii rosyjskiej.

"Rosja nie jest w stanie przeciwstawić się Ukrainie"

- Rosjanie walczą masą ludzi. Niektóre źródła podają, że stracili niemal 1 mln ludzi, zabitych lub rannych - powiedział gen. Mieczysław Bieniek, generał w stanie spoczynku, były zastępca dowódcy strategicznego NATO, doradca ministra obrony narodowej w "Poranku Radia TOK FM". Generał stwierdził, że Ukraina "bardzo skutecznie się broni". Jak wskazał gen. Bieniek, choć kraj utracił jedną piątą cennego terytorium, to ze wsparciem Zachodu ma możliwości prowadzenia operacji ofensywnych.

- Rosja nie jest w stanie przeciwstawić się Ukrainie, mając lotnictwo strategiczne, rakiety manewrujące, okręty, z których wystrzeliwują rakiety. To świadczy o brakach w zaopatrzeniu logistycznym, braku planowania, braku systemu dowodzenia - ocenił gość TOK FM. I dodał, że Rosja musi się posiłkować żołnierzami z Korei Północnej i zaopatrzeniem z Iranu.

Kogo Amerykanie zaskoczyli decyzją ws. Jasionki? Wojskowy wylicza błędy. 'Jest problem'

Chiny wspierają Rosję, by nie przegrała w wojnie

Gen. Mieczysław Bieniek wskazał, że Rosji pomagają też Chiny. - Wiemy, że Chińczycy są na Syberii, pracują tam legalnie bądź nielegalnie. Mogą to być obywatele Chin skuszeni zarobkami - skomentował gen. Bieniek doniesienia o schwytanych przez Ukraińców Chińczykach, którzy walczyli po stronie Rosji w obwodzie donieckim.

Jak podkreślił gość Macieja Głogowskiego, Chiny współpracują z Federacją Rosyjską, dostarczając im części do systemu uzbrojenia. - Pamiętajmy, że dzisiaj nowoczesny system uzbrojenia bez półprzewodników i mikroprocesorów to jest kupa złomu, a nie sprzęt bojowy - stwierdził gen. Bieniek.

- Chinom zależy na tym, żeby Federacja Rosyjska była osłabiana, ale nie aż do tego stopnia, by przegrała. Dzisiaj Federacja Rosyjska jest mocarstwem atomowym w lennie Chin - ocenił generał Bieniek. I dodał, że Rosja zależy od Chin w wielu aspektach, eksportując swoje surowce mineralne jak ropę naftową czy gaz za połowę ceny. - Federacja Rosyjska i Chiny są nierozerwalnie ze sobą związane - podsumował gość w "Poranku Radia TOK FM".

Prezydent Zełenski poinformował, że wywiad wojskowy, Służba Bezpieczeństwa Ukrainy i odpowiednie jednostki Sił Zbrojnych pracują obecnie nad ustaleniem wszystkich faktów na temat obywateli Chin walczących po stronie Rosji. Szef państwa polecił również ministrowi spraw zagranicznych Ukrainy Andrijowi Sybiże, aby natychmiast skontaktował się z resortem dyplomacji Chin i ustalił stanowisko Pekina wobec zaistniałej sytuacji.

"Zaangażowanie Chin przez Rosję w wojnę w Europie, bezpośrednio lub pośrednio, jest wyraźnym sygnałem, że Putin zamierza zrobić wszystko oprócz zakończenia wojny. Szuka sposobów na kontynuowanie wojny. To zdecydowanie wymaga reakcji. Reakcji ze strony Stanów Zjednoczonych, Europy i wszystkich na świecie, którzy chcą pokoju" - stwierdził Zełenski na portalu Telegram.

Prezydent Ukrainy dodał, że schwytani obywatele Chin przebywają w areszcie SBU, a odpowiednie działania dochodzeniowe i operacyjne są w toku.